Kupa niezgody, czy sprzątanie po psie to konieczność?

//Kupa niezgody, czy sprzątanie po psie to konieczność?

Psia kupa to nieustannie temat wielu zażartych dyskusji. Kupa niezgody dotyczy nie tylko rozmów między właścicielami psów a na przykład sąsiadami, ale to również nadal żywy temat na wszelkich forach internetowych. Niektórzy mówią, że mała kupa – to mały problem. Co jednak, gdy jesteśmy zmuszeni posprzątać kupę po dużym psie, albo jeszcze gorzej, gdy nasz pupil, mówiąc delikatnie ma problemy trawienne?

Afera z kupą w tle

Mówienie o sprzątaniu po psach to dosyć gówniany temat. Obecnie mamy bardzo dobry okres na kamuflaż psich „niespodzianek”. Kołderka z opadających liści, a później pierzynka ze śniegu załatwiają sprawę. Tymczasowo nie oglądamy psiego łajna. Mamy o tyle dobrze, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy prawdopodobieństwo wdepnięcia w kupę spada prawie do zera. Ale już na wiosnę? Nic w przyrodzie przecież nie ginie. Od kiedy zostałam mamą i do listy moich codziennych zadań doszły długie spacery z wózkiem zrozumiałam. Zrozumiałam błyskawicznie, dlaczego kupa niezgody, ciągle jest tematem numer jeden.

Slalom między kupami

Przedwiośnie to najbardziej obrzydliwa pora roku. Trzeba mieć zwinność Ninja, aby wracając na przykład z pracy nie wdepnąć w psią „niespodziankę”. Nie wiem, czy slalom między kupami (również na chodniku) podchodzi już pod dyscyplinę olimpijską, ale jak tak dalej pójdzie kupo-maraton, może stać się naszym sportem narodowym. Zastanawiam się, czy  bardziej przydatna jest umiejętność chodzenia na palcach jak w „Jeziorze Łabędzi”, czy może lepsza okaże się sprawność długie latania jak Adam Małysz uchroniła. Wszystko w ramach ochrony przez Kupa Gate.

Źródło: „Eco-market”

Wstydliwe konsekwencje wdepnięcia na „minę”

Ten kto wdepnął chociaż raz w psią kupę, doskonale wie co mam na myśli. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że czyszczenie butów po takich atrakcjach, to najbardziej gówniane zajęcie w świecie. Raz, że zajmuje to kupę czasu, dwa że kupa przy tym pracy, a w konsekwencji jak już wdepniesz – to masz kupę wstydu. Kupa niezgody rozbudza w tobie mordercze instynkty. Masz ochotę wszystkim niesprzątającym właścicielom psów wysłać kupę „pozdrowień”. W tym miejscu przychodzi mi na myśl scena z filmu „Dzień świra”, gdzie Marek Kondrat po mistrzowsku wciela się w rolę Adasia Miauczyńskiego. Główny bohater nieustannie walczy z sąsiadką, która nie chce sprzątać po swoim psie. Co robi zdesperowany polonista? Idzie pod okno swojej sąsiadki, ściąga spodnie i bezczelnie robi kupę. Jeśli nie oglądaliście tego genialnego filmu, serdecznie was zachęcam. (Jak widać gówniany temat może być również bardzo inspirujący).

Kupa niezgody, czy sprzątanie po psie to konieczność?

O tym jak irytujące, obrzydliwe i denerwujące jest wdepnięcie w kupę przekonał się pewnie każdy z was. Perspektywa czyszczenia obuwia po incydencie, na pewno skłania was do jednego – po psie należy bezwzględnie sprzątać. Nie ma znaczenia czy piesek jest malutki i to słodki Chihuahua, czy to może to ogromny dog. Jeden i drugi robi kupę, która bez względu na rozmiar może skutecznie popsuć ci humor. Pokrzyżuje palny, czy po prostu mocno zdenerwuje. Właśnie dlatego, mówię o kupie niezgody, która powinna być motywacją do obowiązkowego sprzątania po swoim psie.

 Źródło: „Eco-market”

Obowiązek sprzątania po psie – regulacje prawne

 Warto zaznaczyć, że sprzątanie po pupilach, to obowiązek właścicieli. Regulacje ustanawia dana gmina. W moim przypadku obowiązuje taki zapis: na terenie m.st. Warszawy, zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 r. „właściciele zwierząt domowych są zobowiązani do bezzwłocznego usuwania odchodów tych zwierząt z terenów przeznaczonych do wspólnego użytku. Odchody należy umieszczać w oznakowanych pojemnikach, koszach ulicznych lub pojemnikach na niesegregowane odpady komunalne. Obowiązek ten nie dotyczy osób niewidomych, korzystających z psów – przewodników oraz osób niepełnosprawnych, korzystających z psów-opiekunów”. Często właściciele psów skarżą się na brak kosza w miejscu wychodzenia na spacer. Jestem w stanie zrozumieć, że nie wszędzie jest wystarczająca ich ilość. Ale to już powinno być w gestii władzy danego miasta, aby kosze na śmieci zawsze były pod ręką. Więcej informacji o tym, jakie mogą być kosze na śmieci zewnętrzne – na tej stronie. Kupa niezgody, nie powinna mieć miejsca. Sprzątanie po psie to komiczność każdego właściciela. Jestem ciekawa, jakie jest wasze zdanie na sprzątanie po pupilach? Sprzątacie, nie sprzątacie? A może macie jakieś zabawne historie z „psią niespodziankom” w tle?

Na zdjęciach powyżej (od lewej):
1. Wolnostojący kosz „Miasto” ze stali pomalowanej proszkowo (wysokość: 1 m, pojemność: 60 l), 2. Kosz Dingo, wykonany z blachy ocynkowanej, pomalowany metodą proszkową, wyposażony w obejmę pomocną w mocowaniu kosza do słupów oświetleniowych (wysokość: 58 cm, pojemność: 50 l), 3. Kosz ASIK, wykonany z żywic poliestrowych, wzmacnianych włóknem szklanym (wysokość: 1 m, pojemność: 50 l), wyposażony w podajnik torebek papierowych na odchody, 4. Kosz z blachy ocynkowanej, zamykany na zamek, mocowany do podłoża (pojemność: 50 l, wysokość 80 cm).

*************

Psy patrzą na nas z szacunkiem, koty z pogardą, a świnie jak na równych sobie.

–  Winston Churchill

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.