„H jak Hepburn Audrey – wrodzona elegancja”

//„H jak Hepburn Audrey – wrodzona elegancja”

Czarującej chłopczycy jaką była Audrey Hepburn nie muszę chyba nikomu przedstawiać. Gwiazda filmu „Śniadanie u Tiffaniego”, muza Diora, ambasadorka dobrej woli UNICEF. to tylko niektóre oblicza tej nietuzinkowej kobiety. Zapraszam na notkę poświęconą ulubienicy Hollywood.

Przygoda z aktorstwem

Zanim Audrey stała się aktorką próbowała swoich sił jako modelka i byłą tancerka. To właśnie dzięki baletowi zawdzięczała swoją smukłą i filigranową sylwetkę.  Pierwsze sukcesy Hepburn wiążą się z jej występem w broadwayowskim musicalu „Gigi”, po którym zdobyła uznania krytyków. Prawdziwą popularność zdobyła tuż po filmie „Rzymskie wakacje”. Kolejne produkcie z udziałem Audrey takie jak „„Zabawna buzia” i „Śniadanie u Tiffany’ego” zrobiły z niej pierwszą ulubienicę Hollywood.  Audrey dzięki niebanalnej urodzie i wrodzonemu urokowi osobistemu występowała u boku takich sław jak: Gary Cooper, Humphrey Bogart, Henry Fonda i Fred Astaire oraz George Peppard i Albert Finney. Urocza chłopczyca wywarła ogromny wpływ na kino lat 50. i 60. Jej wizerunek stał w opozycji do tego prezentowanego przez Marylin Monroe, mimo tego Audrey była jedną z najczęściej fotografowanych aktorek tamtej epoki.

b_4_22701.jpg

Ikona mody

Pewnie każdy kojarzy słynne zdjęcie Audrey Hepburn w czarnych spodniach i białej męskiej koszuli. Odejście od stylu słodkiej blondynki na rzecz chłodnej elegancji szczupłej brunetki było ogromnym przełomem w świecie mody tamtych lat. Jedna z anegdot głosi, że niepowtarzalny styl Audrey zawdzięcza swoistemu przypadkowi. Podobno pewnego razu tuż przed imprezą aktorka wylała kawę na swoja suknię. Nie mając w co się przebrać postanowiła pożyczyć od męża białą koszulę, którą zestawiła z czarną luźną spódnicą. Jej odważna kreacja zyskała miano kultowej i nazajutrz była kopiowana przez kobiety w całym Hollywood…

Audrey była muzą Diora i darzyła projektanta z odwzajemnioną sympatią. Dzięki niej odkryto inne oblicze elegancji. Dotychczas w modzie kobiety pragnące uchodzić za szykowne naśladowały starsze koleżanki, próbują swojemu wizerunkowi nadać patosu i powagi. Audrey Hepburn zerwała z wizerunkiem kokietki na rzecz naturalnego i dziewczęcego sposobu bycia. Przełomem w modzie okazał się fakt, że szczupła kobieta, sylwetką bardziej przypominającego młodego chłopca niż kobietę, z krótkimi włosami w spodniach, może być równie pożądana jak ówczesny symbol seksu Marylin Monroe. Aktorka przyczyniła się do się również do wprowadzenia na stałe do kanonu mody pewnych elementów ubioru.

audrey-hepburn-sabrina-dress-1.jpeg

Być jak Audrey

Czarna, prosta sukienka z perłami znana z ekranizacji powieści Capote do dziś uznawana jest za klasykę stylu i elegancji. Wieczorowa suknia z długimi rękawiczkami, sukienki koktajlowe zestawione z kapeluszem z dużym rondem lub cygaretki połączone z balerinkami i męska koszulą to skreda po niebanalnym wyczuciu gustu, którym odznaczała się aktorka. Również w dziedzinie makijażu i fryzury Audrey zawdzięczamy całkiem sporo. W jej wizerunku główną rolę grały duże brązowe oczy, określane mianem łanich. Cera musiała być alabastrowo gładka, włosy krótkie i swobodnie rozwiane. W makijażu Audrey koncertowano się na podkreśleniu niebanalnych oczu za pomocą czarnej kreski. Idealnym dodatkiem dopełniającym strój były perły pd każdą postacią.

tiffany.jpg

Praca na rzecz innych

Audrey Hepburn mogła by dołączyć do innych gwiazdeczek Hollywood, które zasłynęły dzięki romantycznym rolom i urodzie, gdyby nie fakt, że u schyłku swojej kariery aktorskiej postanowiła pomagać innym. Jej romans z filmem został brutalnie przerwany na rzecz pracy jako ambasador dobrej woli UNICEF. Dobre serce i ogromna wrażliwość na los innych spowodowało, iż Audrey całkowicie poświeciła się pomocy najuboższym dzieciom z najbiedniejszych krajów świata. Jej działalność została doceniona przez prezydenta tanów Zjednoczonych i nagrodzono ją Medalem Wolności. Pośmiertnie Hepburn przyznano jej nagrodę Jean Hersholt za całkowity wkład i zaangażowanie w pomoc innym.

audfeat.jpg

Gdy opadnie kurtyna

Prywatnie Audrey Hepburn była zamężna dwa razy, oraz posiadała dwójkę synów. Jej życiorys u schyłku kariery aktorskiej był równie barwny jak postaci, w które się wcielała. Wszędzie, gdzie się pojawiała roztaczała aurę niesamowitości. Była pożądana zarówno przez mężczyzn jak i kobiety. Jej styl noszenia się jest najczęściej kopiowanym stylem do dnia dzisiejszego. Ponadczasowa, jedyna, wyjątkowa, nietuzinkowa i piękna. Taka była pierwsza chłopczyca kina. Kobieta o kryształowym sercu, pięknym wnętrzu i inspirującej urodzie. Sympatyków Audrey serdecznie zachęcam do obejrzenia „Historii Audrey Hepburn” i zajrzenia do albumu „Magia stylu”, w którym można podziwiać piękne zdjęcia tej niebywałej kobiety.

uni40095.jpg

******

Nie potrzebuję sypialni, aby udowodnić swoją kobiecość.

Mogę być równie atrakcyjna zupełnie ubrana,

zrywając jabłka albo stojąc w deszczu.”

– Audrey Hepburn

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.