Fotorelacja z Targów Książki w Warszawie

Home/KULTURA/Fotorelacja z Targów Książki w Warszawie

Od środy odbywają się Targi Książki w Warszawie. Impreza mieści się na Stadionie Narodowym i jest totalnie masowa. Tłumy ludźmi stoją w kolejce po bilety, tłumy ludzi wchodzą z biletami do środka i ogromne tłumy przemieszczają się po stadionie  w celu odwiedzenia ulubionych stoisk z czytadłami. Na tej wspaniałej czytelniczej imprezie nie mogło zabraknąć i mnie, a właściwie naszego rodzinnego Trójpaku…

Patronat Honorowy Francja

W tym roku gościem specjalnym Targów jest Francja, co ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu owocuje w same miłe niespodzianki. To mój Ukochany wyśledził dobrą nowinę o tym, że najcudowniejszy Eric Emanuel Schmitt będzie gościł w Warszawie. Szczęka mi opadła na tą informację i na tydzień przed imprezą bujałam w obłokach.

sss002.jpgsss005.jpgsss006.jpg

E.E. Schmitt niespodzianką Targów!

Od czasu, gdy byłam nastolatką nie potrafię wyzbyć się tego dziecinnego uwielbienia do pewnych idoli. Schmitt jak wiecie z bloga jest moim najukochańszym pisarzem, stad marzyłam o apisie do jednej z książek. Bardzo mi zależało, żeby autograf został złożony w „Tektonice uczuć”, którą ubóstwiam, ale na domiar złego tuż przed wyjściem okazało się, że danej pozycji nie ma na żadnej z półek… Apeluję do znajomych jeśli macie moją „Tektonikę” błagam zwrócicie, ma wartość sentymentalną. Koniec końców zdecydowałam się na „Oskara i Panią Różę”, gdyż jako uniwersalną opowieść z kolekcji Schmitta, podaruję ją kiedyś córce jak dorośnie.

sss011.jpg

Wybaczcie, że cała notka kręci się wokół Francuza, ale byłam tak podekscytowana, że zobaczę swojego idola, że nie mogłam skupić się na niczym innym. Gdy całą rodzinką dotarliśmy do stoiska Wydawnictwa Znak załamałam się. Kolejka do pisarza ciągnęła się w nieskończoność. Po dopchaniu się na sam koniec ogonka, grzecznie ustawiłam się nie wierząc, że uda mi się zdobyć wpis. Wiecie Zuza wtulona w chuście na mnie, przede mną jakieś 200 osób lub więcej… I wtedy jakaś miła pani z kolejki poleciła mi udanie się na przód, że może z dzieckiem to mnie przepuszczą. Nie jestem zwolenniczką takich akcji, ale myślę raz kozie śmierć. Podeszłam na początek, poklepałam po ramieniu największego faceta z kolejki i z miną niewiniątka zapytałam, czy pan byłby tak uprzejmy i nas przepuścił do podpisania książki. Udało się, puścili mnie przodem i za chwilkę razem z Zuzanną siedziałyśmy obok Schmitta i dostałyśmy dedykację. Szał na maksa!sss007.jpgsss021.jpg

Ogólne wrażenia

Bardzo żałuje, że nie udało mi się zrobić pamiątkowego zdjęcia z francuskim pisarzem, ale mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja. Targi Książki na Stadionie Narodowym robią ogromne wrażenie. Niewątpliwie jest tam wiele atrakcji, każde stoisko kusimy czymś innym. Na Targach można obkupić się czytadłami za półdarmo. Są tam organizowane różne konkursy i akcje typu: książka za recenzję. Żeby zwiedzić wszystko dokładnie potrzeba kilka dni,a i tak nie wiem czy dalibyśmy radę. Jest to niewątpliwie wydarzenie rodzinne i dobry pretekst by wyjść w weekend z domu jednak osoby niepełnosprawne i rodzice z wózkami muszą liczyć się z tym, że przemieszczanie się na Tragach będzie bardzo utrudnione, żeby nie powiedzieć wręcz niemożliwe. Dla nas z Zuzą w chuście nie było lekko, a co mają powiedzieć ludzie na wózkach?! Ten aspekt niestety ;pozostawia wiele do życzenia do organizatorów takich przedsięwzięć.  Program imprezy znacznie ulegał zmianie, gdyż na przykład oblegany Schmitt miał zabawić godzinę na stoisku Znaku, a został tam ponad trzy godziny… Miło byłoby, gdyby organizatorzy zorganizowali więcej miejsca dla fanów najpoczytniejszych pisarzy ostatnich lat.

sss026.jpg

Całą impreza, choć dla mnie ekspresowa, ze względu na troskę o Zuzę jest świetna i każdemu polecam uczestnictwo w tym wydarzeniu. Mole książkowe będą mogły tu zaczytać się w tym co lubią. Łowcy promocji wyjdą z torbami pełnymi zdobyczy. Blogerzy znajdą świetny materiał na nową notkę. Rodziny się zintegrują, znajomi ukulturalnią, a ci, którzy nie czytają powinni pójść, zobaczyć, zachwycić się i zacząć czytać polecam!

sss008.jpg

*****

„Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa,

jaką sobie ludzkość wymyśliła.”-

– Wisława Szymborska

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.  
  • A wiesz, że przez te zdjęcia zwróciłam na Ciebie uwagę 🙂