„Eksplozja koloru, magia miękkości… – Anna Szczurak Pracownia Czystej Magii

//„Eksplozja koloru, magia miękkości… – Anna Szczurak Pracownia Czystej Magii

W dzisiejszej odsłonie Znani-Nieznani prezentuję niezwykłą kobietę, prawdziwą duszę artystyczną Anię Szczurak z Pracowni Biżuterii Czystej Magii. Moją imienniczkę poznałam jakiś czas temu dzięki koleżance, która pokazał się pewnego razu w „sympatycznej biżuterii” autorstwa Ani. Moje oczy owładnęło kolorowe szaleństwo na widok puszystych, filcowych kilek kolory tęczy. Wyjątkowo radosny naszyjnik koleżanki wzbudził we mnie tak wielkie zainteresowanie, że od razu zapragnęłam zdobyć podobny. 

Bąbelkowy zawrót głowy

Dziś w swojej kolekcji mam już trzy spektakularne naszyjniki – rękodzieła wykonane przez Anie. Biżuteria sympatyczna, gdzie się nie pojawię wzbudza niemałe zainteresowanie i uśmiech ludzi. Takie dodatki to sama słodycz. Poniżej prezentuję fragmenty rozmowy z Anią Szczurak na temat jej pasji do tworzenia biżuterii.

1937808_10201604962435636_345482930_n.jpg

1.  Czym dla Ciebie jest biżuteria ?

 Mówi się, że każda kobieta ma w sobie coś ze sroki – uwielbia błyskotki. Nie zgadzam się z tym, że każda. Są kobiety, dla których biżuteria jest zupełnie obojętna. A przynajmniej tak się wydaje, jeśli zestawić je z kobietami z mojej rodziny.

1937941_10201604962355634_2003707683_n.jpg

Kiedy odwiedzałam babcię jako kilkuletnia dziewczynka, ta wyciągała szkatułki i pokazywała mi swoje skarby. Nie była to biżuteria wykonana z drogich kruszców. To kolekcja tak zwanej sztucznej biżuterii: szkiełka, akrylowe paciorki, efektowne blaszki. Babcia miała swoje kobiece sposoby, żeby je zdobyć. W czasach, kiedy „nie było niczego”, ona nigdy nie wyszła z domu bez przyozdobionego dekoltu.

Genetyczny spadek

Miłość do błyskotek w genetycznym spadku otrzymała moja mama, a po mamie ja i moja siostra. Nasz dom zawsze był pełen łańcuszków, koralików i półszlachetnych kamieni. Ja od najmłodszych lat wydawałam kieszonkowe na biżuterię. Każde pięć złotych, które wpadło mi do kieszeni, błyskawicznie wymieniałam na kolorowe, plastikowe pierścionki i drewniane korale, a na każdy urodzinowy prezent koniecznie chciałam dostać coś srebrnego.

1898949_10201604968715793_144985023_n.jpg

2.  Od kiedy zajmujesz się tworzeniem biżuterii?

Z czasem kupowana biżuteria stawała się coraz bardziej wyszukana, zaczęłyśmy z mamą odwiedzać specjalistyczne targi, przekopywać internet w poszukiwaniu oryginalnych egzemplarzy. Aż pewnego dnia zaświtała mi w głowie genialna, choć tak banalna myśl: „przecież mogę zrobić coś po swojemu!”.

1800826_10201604968755794_954676170_n.jpg

Był 2007 rok, miałam 19 lat, studiowałam i chciałam jakoś dorobić. Połączyłam przyjemne z pożytecznym. Marzyłam o robieniu biżuterii, ale zupełnie nie odpowiadało mi nawlekanie gotowych koralików na druciki. Zawsze wydawało mi się to totalnie nietwórcze. Koniecznie chciałam wykonywać poszczególne elementy sama. Wtedy był szał na taką słodką, nieco infantylną biżuterię – owoce, różowe czaszki, kolorowe serduszka. Kupiłam specjalną masę i lepiłam te wszystkie banany, truskawki, cukierki, ciasteczka, a potem przyczepiałam do nich metalowe zawieszki. Na fali trendu sprzedałam tego wówczas całkiem sporo.

1800845_10201604962195630_221155605_n.jpg

Ania w rozmowie wspomniała mi również, o tym że w jej biżuteryjnej twórczości były okresy, gdy zapominała o  swojej pasji i oddawała się innym zadaniom. Jednak rękodzieło co kilka miesięcy odchodziło i wracało, za każdym razem w nowej odsłonie.

1960417_10201604962595640_1458325089_n.jpg

3.  Jakie techniki wykorzystujesz w czasie tworzenia biżuterii?

Raz malowałam wełną (pozwoliłam sobie tak nazwać technikę, którą „nafilcowywałam” kolorową wełnę na tkaninę, innym razem eksperymentowałam z masą drzewną, wyplatałam coś z włóczek albo filcowałam tęczowe kwiaty, żeby upiąć je w jakiś spektakularny naszyjnik. Wełna jest jednym z moich ulubionych materiałów. Jest cudowna zarówno w swetrach, skarpetach, butach, jak i biżuterii. A już kompletnie odleciałam na punkcie ufilcowanych wełnianych kulek. Cieszą oko, są niebywale przyjemne w dotyku, dodadzą energii każdemu wizerunkowi. W moim zamiłowaniu do włóczek i wełny również maczała palce mama. Przez wiele lat robiła na drutach, szyła, szydełkowała, robiła gobeliny. Do tej pory wykradam jej kłębki pamiętające lata osiemdziesiąte.

1898997_10201604962635641_1323568882_n.jpg

4.  Czym zajmujesz się obecnie, z czego czerpiesz inspiracje?

Od kilku miesięcy jestem bez reszty pochłonięta zgłębianiem techniki glinek metali. Lepisz w tworzywie przypominającym swą strukturą najzwyklejszą w świecie plastelinę, aby po kilku godzinach cieszyć się czystym srebrem, brązem bądź miedzią. To właśnie te dwa ostatnie metale spędzają mi sen z powiek.

986743_10201604961915623_46745923_n.jpg

Okazało się, że efekty, o których marzyłam są znacznie trudniejsze do uzyskania niż się spodziewałam. Zamiast spać albo w spokoju delektować się śniadaniem, ja lepię, dłubię, rzeźbię, rozgrzewam piec do 1000 stopni Celsjusza, aby po kilku godzinach z pojemnika wypełnionego węglem wyciągnąć tajemnicę. Bo nigdy nie wiem, co dokładnie wyjmę. Czy brąz będzie złoty czy może pokryje się jakąś ciekawą patyną? Czy nic nie popęka? Czy na powierzchni nie utworzą się pęcherze? Czasem wyciągam zwęglony przedmiot, kruchy jak herbatnik. Serce boli, łzy cisną się do oczu.  Tyle pracy na nic. Ale te spotkania na pograniczu fizyki, chemii i sztuki są na tyle fascynujące, że po chwili szykuję do wypalenia kolejną porcję metalu. To wszystko jest czystą magią, a ja działam jak zaczarowana.

1961540_10201604962555639_1125473232_n.jpg

5. Twoje artystyczne plany na przyszłość?

Jak już się oswoję z metalami, zainteresuję się gliną, szkłem, drewnem. W końcu wykorzystam te wszystkie pamiątki latami zbierane po lasach i plażach – wysuszony mech, kamienie, fragmenty kory. Czasem boję się puszczać wodze wyobraźni, bo ilość możliwości, jakie odsłaniają się przed twórcą biżuterii, trudno zmieścić w jednej małej głowie.

.1937989_10201604962395635_1975917496_n.jpg

Kobieta renesansu z krwi i kości

Inspiracje czerpie z własnych doświadczeń, jest doskonałą obserwatorką oraz, komentatorką aktualnych wydarzeń. Prócz pasji do biżuterii Ania również przejawia miłość do pisania. Swoją drugą wielką pasję – pisanie realizuje współtworząc portal internetowy Młody Wschód. Utalentowana kucharka, kreatywna artystka, płodna pisarka oraz przesympatyczna osoba. Tak w skrócie mogę opisać Anię.

1782154_350666481738620_1345743031_n.jpgWszystkie zdjęcia użyte w artykule pochodzą z prywatnego zbioru Anny Szczurak i zostały wykorzystane za jej zgodą.

Jej wyjątkowa biżuteria to wspaniały pomysł na prezent dla sympatii. Różnorodność rękodzieła biżuterii sympatycznej gwarantuje zadowolenie zarówno wśród młodzieży jak i dojrzalszej części sympatyków biżuterii. Wkrótce pracownia Ani zmieni nazwę już na oficjalną i będzie się nazywała Pracownia Czystej Magii. Zachęcam gorąco do dalszego śledzenia poczynań Anny, gdyż jak sama zapewnia jej kolejne działania będą miały szerszy zakres i nie będą dotyczyły wyłącznie tworzenia biżuterii.

*************

„W wieku dwudziestu lat nic nie mówi „zaufaj mi” bardziej przekonująco niż diamentowa bransoletka. Nic skuteczniej nie przekonuje nas, iż mamy do czynienia z królewiczem z bajki niż jego gotowość, żeby okazywać zaangażowanie, dając biżuterię.”

– Kristin Billerbeck „Żony na pokaz”

 

 

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.  
  • Trafiłam jakiś czas temu na fanpage’a Anny i jej prace mnie urzekły. Przepiękna biżuteria! Z sercem i pomysłem, wiem doskonale, ile pracy trzeba włożyć, by uzyskać takie efekty.

  • Wow!! Niesamowite prace! A te naszyjniki z kuleczek-mega! Taką biżuterię mogłabym nosić 🙂

    • Widzisz moja droga czasem marzenia się spełniają… będziesz w sobotę ?:)

      • Oczywiście ze bedę!! A Ty?:D

        • No pewnie jako gospodyni będę Was witać chlebem i solą 😀

          • A lokalizacja jaka? Ja ja zamot jestem 😉

      • Oczywiście ze bedę!! A Ty?:D

  • Uwielbiam ten rodzaj biżuterii! Moja siostra jest uzależniona od korali, a ja niedawno pomyślałam, że brakuje jej w kolekcji takich bąbelków z filcu. I proszę, już wiem gdzie takie znaleźć 🙂

  • Bardzo dobrze rozumiem miłość do wełny, włóczek i filcu! 😉 Wspaniała i bardzo oryginalna biżuteria. Bardzo podoba mi się mieszanie technik i próbowanie nowych rzeczy. Podziwiam artystkę!

    • Werko myślę, że skoro ty znasz się na rzeczy to co tu dużo gadać, komplement dwa razy cenniejszy 🙂

  • Cytat jest mega 🙂 oj tak biżuteria to jest to co lubię najbardziej 😀

  • Uwielbiam ręcznie robioną biżuterię. Świetne prace – szczególnie te naszyjniki z kulkami z filcu. Zawsze dziwię się skąd w tych ludziach od rękodzieła tyle kreatywności 😀

  • To zupełnie nie moja bajka, bo moje serce jest blisko srebra lub białego złota, ale podziwiam osoby, które robią takie rzeczy, bo to zdolności manualne, kreatywność, poczucie estetyki i wiedzy w jednym.

  • Cudowne! Podziwiam wszystkie osoby, które mają tę wyjątkową wrażliwość, kreatywność i talent do tworzenia pięknych przedmiotów.

  • Kulki i w ogóle ozdoby z filcu są absolutnie przecudowne:) Chociaż nie noszę biżuterii od jakiegoś czasu i nawet nie wiem dlaczego. Tylko kolczyki w uszach w dużej ilości. Ale jeżeli miałabym w ogóle nosić jeszcze jakąś biżuterię, to właśnie taką 😀

  • Ten naszyjnik z kolorowych kulek wygląda rewelacyjnie, rzadko noszę biżuterię ale takie cudo bym z chęcią ponosiła 🙂

  • Look_Up_To_Life

    Cudowne są te rzeczy. I świetny cykl promujący talenty. Brawo! 🙂