Recenzja książki „Dress Scandinavian” – lepsza niż „Hygge”?

//Recenzja książki „Dress Scandinavian” – lepsza niż „Hygge”?

„Dress Scandinavian” to najbardziej wyczekiwany tytuł tej jesieni. Miłośniczki mody, fanki stylu skandynawskiego i wyznawczy Hygge, czekali na książkę Pernille Teisbeka z niecierpliwością. Nic dziwnego, w końcu moda na Skandynawię trwa w najlepsze. Jeżeli chcesz dowiedzieć się jak podkreślić swoją osobowość ubiorem. Jak nadać wyjątkowy charakter prostym stylizacjom oraz odnaleźć równowagę we własnej szafie, koniecznie przeczytaj „Dress Scandinavian”, dostępną w sprzedaży od jutra!

5 zasad Pernille Teisbeka –

dlaczego czy warto przeczytać „Dress Scandinavian”

Na wstępie muszę zaznaczyć, że książka „Dress Scandinavian” , jest utrzymana w podobnym stylu jak książka „Hygge, duńska sztuka szczęścia”. Co mam na myśli? Obydwie pozycje zawierają dużą ilość zdjęć, małą objętość tekstu. Są to głównie opisy, krótkie spostrzeżenia, tipy, porady. O tym, czy to dobrze, czy źle, zdecyduj sama. „Dress Scandinavian” wpisuje się w zachodni styl książek-albumów wydawanych przez blogerów, artystów i inne znane osoby.

  1. Mniej znaczy więcej, ale prosty strój nie oznacza nudy

Pernille Teisbeka przypomina o klasycznej zasadzie: „Less is more”. Jednocześnie zrywa ze stereotypem, że klasyczne stroje są nudne. W sposób naturalny i wysmakowany przekonuje czytelników, że skandynawski styl, to nie tylko wygodna i estetyczna moda, ale to również komfortowy styl życia. Autorka książki pokazuje inspiracje na ponadczasowe zestawienia ubrań, idealnych na każdą okazję. Przekonuje, że minimalizm w szafie oraz życiu codziennym, potrafi naprawdę dać szczęście. W końcu udowadnia, że Dress Scandinavian jest nie tylko wygodny, naturalny, ale przy tym wszystkim ciekawy i ponadczasowy.

Detale podkreślają twój styl

To co mi się podoba w podejściu do mody Pernille Teisbeka określiłabym jako: dojrzałość i świadomość własnego ciała. Blogerka udziela cennych wskazówek nie tylko na temat doboru kolorów, materiałów i marek ubrań, ale podkreśla że istotą skandynawskiego stylu są detale. Odważny kapelusz, oryginalna biżuteria, kolorowe buty, lub nietypowa torebka powodują, że Skandynawki, mimo podobnego sposobu ubierania się wyglądają inaczej. Autorka „Dress Scandinavian” zachęca do „szaleństwa” w doborze dodatku. W końcu moda to przekraczanie granic, prawda?

Odważnie łącz różne wzory, faktury i desenie

W książce „Dress Scandinavian” wielokrotnie podkreślono, że Skandynawowie są mistrzami łączenia różnych faktur. Trudno się z tym nie zgodzić. Skandynawskie meble, ubrania, stylizacje i dodatki już dawno podbiły serca estetów na całym świecie. Surowe, chłodne barwy bieli połączone z naturalnymi surowcami: marmurem, kamieniem i drewnem dają piękny, charakterystyczny dla skandynawskiego stylu efekt. Nikt tak świetnie nie bawi się fakturą ubrań jak Skandynawski, które ze względu na pogodę – kochają ubieranie się na cebulkę. Łączenie dżinsu ze skórą, drewna z kamieniem, wełny z jedwabiem – to wszystko cechy charakterystyczne dress scandinavian, o którym tutaj mowa.

Jakość, nie ilość

Kolejna, uniwersalna i cenna wskazówka, która ukazuje istotę skandynawskiego podejścia do życia. Minimalizm na co dzień. Nie tylko w modzie, ale również w jedzeniu, wystroju wnętrz, celebrowaniu momentów. Trudno nie wspomnieć o duńskim hygge, które również oscyluje wokół wybierania jakości, a nie ilości. Być tu i teraz w pełni sobą: to kluczowe przesłanie Pernille Teisbeka.

Polub androgyniczny look

Jak wyjaśnić określenie androgynicznego? Sposób ubierania się, który jest uniwersalna dla obydwu płci. Łączenie typowo kobiecych ubrań z męskimi elementami garderoby jest bardzo skandynawskie. Spodnie Boyfriendy? Obowiązkowo w towarzystwie czerwonych szpilek! Delikatna koronkowa sukienka? Zestawiona z długą, bawełnianą marynarką i sportowymi butami. Na pierwszy rzut oka, takie podejście do mody może wydawać się dziwne, ale nikt tak dobrze nie zna skandynawskiego stylu jak Pernille Teisbeka, która na swoi blogu ukazuje jego pełne oblicze.

Dress Scandinavian – lepsza niż Hygge?

Obydwie wspomniane książki mają wiele wspólnych cech. Łączy je chociażby to, że posiadają wiele pięknych zdjęć. „Dress Scandinavian” spodoba się fanom mody. Osoby, które na co dzień lubią otaczać się ładnymi rzeczami lub są gadżeciarzami na pewno zapragną ją mieć. Sympatycy skandynawskiego stylu i prostoty odnajdą tutaj dużo inspiracji. Autorka książki dzieli się swoimi doświadczeniami z zakresu mody i kultury Skandynawii. Jest to świetna propozycja dla osób, które marzą o relaksie z ładną, lekką i inspirującą pozycją. Miłośnicy hygge, na pewno muszą na swojej książkowej półce mieć również „Dress Scandinavian”.

*************

„Wspaniałą właściwością pasków jest to,

że wykorzystane w odpowiedni sposób modelują sylwetkę”.

– Pernille Teisbeka

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.
 

  • Hmm.., ani książki ze zdjęciami zamiast treści ;), ani moda nie leżą w kręgu moich zainteresowań, aczkolwiek Skandynawia i szczęście (byłam hygge zanim to było modne ;)) już tak. Może jakoś to połączę 😉

    • Książka jest napakowana zdjęciami i napompowana, więc się nie dziwię. Czasem dziwię się, że tego typu publikacje cieszą się powodzeniem. Byłam recenzentką, sama bym pozycji nie kupiła, gdyż wolę powieści 🙂

  • Ania a ja nie czytałam w końcu ani jednej ani drugiej ehh może nadrobię kiedyś. A co do dobrej jakości ubrań to szukam teraz swetra, ale nie umiem już sobie kupić takiego który jest w 100% z akrylu. Chcę żeby miał chociaż jakieś naturalne domieszki, no i nie kosztował jednak fortuny i powiem Ci że naprawdę ciężko cokolwiek znaleźć.

    • Kasiu, tu za bardzo nie ma co czytać 😛 Hygge przeczytałam za jednym posiedzeniem z kawą, Dress Scandinavian w jeden poranek ogarniając córkom śniadanie, toaletę i kawkę 🙂 polecam ci w takim razie sprawdzić New Look, Tkkmax jak byś była w Wawie. Albo secend handy, ja tam kupuje grube, jesienne swetry z naturalnych materiałów <3

  • Jeśli lubisz książki typu Hygge, polecam książkę „Jakoś to będzie, szczęście po polsku”. Wspaniałe zdjęcie. Kot mistrzowsko pozuje 😉

    • Lubię to chyba zbyt wiele powiedziane, bo to raczej albumo-coś a nie książki 🙂 Ale to co mi polecasz faktycznie wydaje się fajną prepozycją 🙂 Dziękuję 🙂