„D jak Dali – narodziny Geniusza!”

Home/KULTURA/„D jak Dali – narodziny Geniusza!”

Salvador Dali to niewątpliwie postać nietuzinkowa. Ekscentryk, pionier, dziwak, geniusz. Jako jeden z nielicznych artystów zyskał uznanie wśród ekspertów malarstwa, łącząc sukces komercyjny z prestiżem w dziedzinie sztuki. Jak określić Dalego jednym słowem? Fenomen. Dynamit energii, wynalazca sztuki użytkowej, kompozytor ludzkich dusz, prekursor plastyczny, eksperymentator kultury masowej. Mistrz nad mistrzami.

 Salvador Dali Płonąca żyrafa.jpg

Historia tego geniusza jest równie niezwykła jak sam Dali. Salvador objawił się światu nagle. Wraz z jego wkroczeniem na malarskie salony zaczęła tworzyć się własna historia Salvadora Dali. Wyrwany z plątaniny zagadek i tajemnic Dali osiągnął więcej niż inni. Doskonały malarz, oryginalny twórca, niepospolita osobowość literacka. Dali dzięki indywidualizmowi i niecodziennemu stylowi życia otworzył masom zupełnie nowe perspektywy, poszerzył horyzonty, a przede wszystkim dał społeczeństwu coś niebanalnego – Salvadora Dali we własnej osobie.

 70_2012-05-23 18-16-53_DSC00271edit.jpg

Zakładając na blogu dział „Alfabet kulturalny” od samego początku myślałam o Dalim. Nie mogłam się doczekać, kiedy nadejdzie kolej na notkę o nim. Salvador Dali jest kluczową postacią w moim życiu. Moje wielkie uwielbienie do Dalego objawia się nie tylko w zamiłowaniu do jego genialnych prac, ale przejawia się również w uwielbieniu jego literackiego niepospolitego stylu. Wcale nie przeszkadza mi, że Dali pisał głównie o sobie i sztuce. Może czasami wydawać się, że ten wielki człowiek stąpa na granicy narcyzmu i samouwielbienia, ale nic bardziej mylnego. Jego wielka miłość do Gali (swoje żony) opisana wielokrotnie w jego książkach i ukazana w jego obrazach uwypukla jego wrażliwość i romantyczność. Gdybym miała sobie wyobrazić prawdziwego artystę zamykając oczy widziałabym właśnie twarz Salvadora Dali.

 Salvador Dali Halsman.png

Dali wyprzedzał swoją epokę dosłownie we wszystkim. Nurt malarski, który uprawiał był osobliwym połączeniem futuryzmu, kubizmu, włoskiego malarstwa metafizycznego reprezentującego w zamyślę ideę surrealizmu. W jego eksperymentach literackich można zauważyć zainteresowanie psychoanalizą, a tym samym wpływy Zygmunta Freuda. Salvador Dali jako wybitna postać zyskał popularność za sprawą stworzenia własnej metody malarskiej określanej mianem „paranoiczno-krytycznej”. Owa zasada polegała na spontanicznym łączeniu ze sobą elementów irracjonalnych opartych na racjonalnych dobrze znanych elementach przedstawianych w sposób wieloznaczny i nieoczywisty. Brzmi dosyć skomplikowanie, jednakże ten kto zna obrazy Dalego zrozumie co miałam na myśli. Tych, których nadal trapi to co Dali miał na myśli tworząc swoją metodę odwołuję do jego własnych słów: „Jedyna różnica pomiędzy mną a szaleńcem jest taka, że ja nie jestem szalony”.

05-singularities.jpgGcFtLqx0tmsGydHqPX.jpg

look.com.ua-54137.jpg

Salvador był również kilka kroków naprzód w kwestii kreowania własnego wizerunku. Jego ekscentryczny wygląd idealnie odzwierciedla geniusz i osobliwość tego katalońskiego malarza. Charakterystyczne wąsy, wyrazista i przerysowana mimika oraz wyróżniająca garderoba to znaki szczególne Dalego. Zgodnie z estetyką tego malarza w dobrym tonie było wyróżniać się przesadną elegancją, doskonale obranymi gadżetami takimi jak laska i najważniejsze pokazywanie się jak na prawdziwego ekscentryka przystało w towarzystwie nietypowych zwierząt…

 salvador_dali_anteater.jpg

O sztuce i obrazach Dalego dziś nie będę pisała, bo każdy z nas może swobodnie poczytać o tym w podręczniku szkolnym, Internecie czy jakiejś gazecie. W tym miejscu wskażę kilka ciekawych faktów z życia Geniusza Dalego. Charakterystyczne wizerunek lizaków Chupa Chups zawdzięczamy właśnie Salvadorowi, który w 1958 roku zaprojektował ich logo. Dali miał wiele obsesji: erotyczne, religijne i najdziwniejsze zamiłowanie do ekskrementów (m.in. w jego książce „Dziennik Geniusza” można przeczytać o stosunku Salvadora do własnej kupy, jej kształtu i „cudownej” mocy oczyszczającej jego zmysły). Jak na prawdziwego dziwaka przystała Salvador Dali uwielbiał otaczać się dziwnymi przedmiotami. Jednym z takich fetyszów była monstrualnej wielkości czaszka nosorożca spoczywająca w ogrodzie Dalego w jego rodzinnych stronach.

 mm-ve-dali15.jpg

Miłość do Gali jego muzy i żony również objawiała się nad wyraz ekscentrycznie. Podobno Gala była jedyną kobietą w życiu Salvadora, z którą odbył stosunek płciowy, równie dziwne wydaje się to, że akt seksualny miał miejsce tylko jeden raz w życiu tego artysty. Na wielu fotografiach utrwalających Salvadora Dali pojawiał się kot. Wspomniany kot był ocelotem o imieniu Bobou. Był to dosyć duży kot oscylujący w granicach 12-18 kilogramów i oczywiście należał do Dalego.

 dali-cat.jpg

Jak wspomniałam wcześniej Dali popełnił kilka książek, z czego najgoręcej polecam przezabawną, utrzymaną w charakterystycznym ironiczno-autokrytycznym tonie książkę „Dziennik Geniusza” opowiadającą o nim samym. Salvador Dali na swoim koncie ma również udział w pierwszym surrealistycznym filmie „Pies Andaluzyjski” (był współtwórcą scenariusza, oraz pojawia się w jednej ze scen jako aktor).

 salvadordalimikkizegarwmomenciepierwszejeksplozji.jpg

O interesujących wydarzeniach z życia Dalego mogłabym pisać bez końca. Człowiek renesansu. Geniusz we własnej osobie. Ekscentryk, dziwak, ikona. Barwne i intensywne życie Salvadora Dalego miało zaskakująco normalne zakończenie. Kataloński malarz odszedł z tego świata niespełna dwa lata po śmierci ukochaj Gali. Zmarł w wyniku zatrzymania serca. Jego stan zdrowia pogarszał się z dnia na dzień w wyniku żałoby po ukochanej żonie i muzie artysty. Salvador Dali pozostawił po sobie pamiątkę w postaci osobiście zaprojektowanego i urządzonego muzeum zwanego Teatro-Museo Dali.

dali's.JPG

A na koniec mały bonus, zostawiam wam dosyć obszerny fragment z autorskiej książki Dalego – jest to mój ulubiony moment, który w stu procentach ukazuje poczucie humoru tej osobliwości. Koniecznie dajcie znać, czy lubi tego malarza i jak podoba wam się kolejna odsłona cyklu Alfabet kulturalny?

 *******************

„Złożyło mi wizytę dwóch durnowatych panów inżynierów. Słyszałem już ich rozmowę, jak schodzili po zboczu. Jeden dawał do zrozumienia drugiemu, że uwielbia jodły.

— Port Lligat jest zbyt wypalony—ciągnął —lubię jodły, ale raczej nie z powodu cienia, z którego nigdy nie korzystam. Lubię po prostu ich widok. Lato bez jodły nie byłoby dla mnie latem. Mówię sobie w duchu — czekaj no, ty! Już ja ci pokażę te twoje jodły!

Przyjmuję owych panów bardzo uprzejmie, zmuszając się do konwersacji wypełnionej w stu procentach frazesami. Są mi za to niezmiernie wdzięczni. Nagle, wchodząc na taras, dokąd ich odprowadzam, zauważają moją monumentalną czaszkę słonia.

— Co to jest? — pyta jeden z nich.

— Czaszka słonia — odpowiadam. — Bardzo lubię czaszki słoni. Zwłaszcza latem. Byłoby mi trudno się bez nich obejść. Nie wyobrażam sobie lata bez czaszki słonia”

– Salvador Dali, Dziennik Geniusza –

 

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.  
  • Dalego podziwiam, bo Dali wielkim artystą był. Przeszłam nawet kiedyś krociutką fazę podczas której dość intensywnie próbowałam się w nim zakochać. Nie chwyciło w tym wypadku. Ale wąsy, ach! Wąsy to miał cudne.
    Pewnie znasz, ale wrzucę, może kogoś zainteresuje. Bo z ludzi na D to ja uwielbiam Disney’a i tutaj fuzja obu panów <3:
    https://youtu.be/1GFkN4deuZU

  • Uwielbiam Dalego, cenię go między innymi za warsztat oraz wyobraźnię. A wizyta w Muzeum Salvadora Dalego dla miłośnika jego twórczości to istna bajka!

    • OOOO to zdecydowanie moja sfera marzeń 🙂 Kiedyś muszę zobaczyć to miejsce 🙂

      • Polecam, naprawdę warto 🙂

  • Jeden z moich ulubionych malarzy!

  • Look_Up_To_Life

    Jeden moich ulubionych artystów. Jako dziecko miałam kolekcję reprodukcji jego obrazów. Zamiast zabawek kupowałam sobie takie wydrukowane plakaty, oprawione jak obrazy 😀

  • Jak każdy geniusz – przez niektórych nierozumiany i niedoceniany. Na szczęście tylko przez niektórych.

  • Ola

    Uwielbiam! parę lat temu udało mi się odwiedzić jego dom w Katalonii i muzeum z szalonymi dziełami, świetne miejsca! jak będziesz w pobliżu Barcelony, zajedź koniecznie 🙂

  • Wielki artysta i człowiek o wielu twarzach. Czytając Twój tekst zaczęłam się zastanawiać, jakie życie miała z nim jego żona. Musiała być niezwykłą i bardzo wyrozumiałą kobietą!

    • Wydaje mi się, że musiała być równie oryginalna jak ona – ale z tego co doczytałam, on ogień ona woda 🙂

      • Nie od dziś wiadomo, że przeciwieństwa się przyciągają 😉