Boskie Matki – z rakiem można żyć, a nawet życie dawać

//Boskie Matki – z rakiem można żyć, a nawet życie dawać

Dowiedziałaś się, że jesteś w ciąży. Radość, euforia nie do opisania. Skaczesz ze szczęścia, w końcu będziesz mamą! Robisz zestaw rutynowych badań, które zlecił ginekolog. Idziesz na pierwsze USG. Niczego nie podejrzewając, cieszysz się na „pierwsze” spotkanie z maluchem. Nagle twarz twojego lekarza przybiera dziwny grymas. Masz nadzieję, że z dzieckiem jest wszystko w porządku. Na szczęście maluch rozwija się prawidło. Ale zaraz, coś jest nie tak? Ginekolog znowu robi tę dziwną minę, jakby ktoś umarł. Dowiadujesz się, że masz raka. Szok, niedowierzanie, przecież to niemożliwe?! W ciąży jesteś bezpieczna! Nie mogłaś zachorować teraz! To jakiś błąd, jakaś pierdolona pomyłka. Wyjesz z bezsilności, wydaje ci się, że twój krzyk wypełniła cały gabinet. Nie ruszasz się. Jesteś blada, milczysz. Masz raka i jesteś w ciąży.

 

Co teraz?

Musisz wiedzieć, że nie jesteś sama. Co roku w Polsce na nowotwór w czasie ciąży lub do roku po urodzeniu dziecka, choruje około 500 kobiet. Od trzech lat 6 października obchodzimy Dzień Boskich Matek.  Dzięki Fundacji Rak’n’Roll uruchomiono Program „Boskie Matki”, w ramach którego podopieczne otrzymują bezpłatną pomoc onkologiczną, ginekologiczno-położniczą, psychologiczną,dietetyczną, rehabilitacyjną i urodową. Dlatego musisz pamiętać, że rak tonie wyrok. Nie musisz wybierać między sobą, a dzieckiem. Będąc w ciąży jesteś pod szczególną opieką lekarską. Mając raka w ciąży powinnaś być traktowana jeszcze troskliwiej.

 

Ciąża nie wyklucza leczenia raka

„Dzięki rozwojowi medycyny praktycznie każdy rodzaj leczenia onkologicznego można stosować w ciąży,

i chemioterapię, i chirurgię, czasami nawet radioterapię.

Powtórzę za onkologami

– ciąża nie zmienia rokowań dotyczących choroby”

prof. Mirosław Wielgoś

 

Jako podwójna matka nie chcę nawet sobie wyobrażać tych wszystkich masakrycznie trudnych emocji, które dotyczą Boskich Matek. Wyobraź sobie, że radość z narodzin swojego dziecka nieustannie przeplata się ze strachem o własne życie. Czy przeżyję poród? Czy zobaczę pierwsze kroki mojego dziecka? Czy usłyszę pierwsze słowa: mamo? Czy będę na wszystkich rozpoczęciach roku szkolnego? Czy wyprawię dziecku 18-stkę? Czy moje dziecko będzie miało matkę? Czy moje zdrowie pozwoli mi na to, by cieszyć się macierzyństwem?

 

Boska Matka w mieście

W tym roku po raz trzeci  obchodzimy Dzień Boskich Matek. By zaznaczyć obecność mam z nowotworem w przestrzeni publicznej powstał mural.  To piękna i trwała forma komunikacji społecznej. Obraz „Boskiej Matki” namalował artysta, od początku związany z fundacją, współtworzący jeszcze ideę Boskich Matek z Magdą Prokopowicz Michał Warecki. Symboliczna boska jest piękna, kobieca, dostojna, refleksyjna. Kolorystyka obrazu energetyczna, wyrazista, mocna w swoim wyrazie. Taka, która pozostanie w pamięci na dłużej. Koniecznie obejrzyj film ukazujący kulisy powstawania warszawskiego muralu.

Każda z nas może być Boską Matką

Dokładnie wiem jak to jest być matką. Wiecznie w biegu, niewyspaną, w niedoczasie. Mamą, która „nigdy nie choruje”, bo nie ma na to czasu. Mamą, która pamięta o wszystkich szczepieniach swoich dzieci, co rocznym przeglądzie stomatologicznym rodziny, mamą która umawia wizyty kontrolne swojemu partnerowi, a sama omija lekarzy szerokim łukiem. Jesteś matką, jesteś boska – masz tę moc, ale ona niestety nie trwa wiecznie. Zdrowie i życie masz tylko jedne. Ono jest najważniejsze. Bez niego nie będziesz ani boską, anie matką. Nie będzie cię w ogóle. Dlatego błagam cię, nie olewaj swego zdrowia. Pamiętaj o regularnych badaniach. Stawiaj na profilaktykę. Nie bój się pytać, dbaj o swoje zdrowie, sprawdzaj swój stan u specjalisty – regularnie. Mówiąc wprost: badaj cycki, rób cytologię, nie zapominaj o regularnym sprawdzeniu swoich wyników krwi i moczu – te podstawowe badania mogą uratować ci życie.

Badaj się, pomagaj, uświadamiaj i informuj

Być może jesteś już matką, albo jesteś jeszcze w ciąży. A może nawet nie myślisz o czymś takim jak dziecko? To wszystko jest nieistotne. Jesteś kobietą. Czyjąś córką, siostrą, a może matką. Jesteś boska. Zasługujesz na wszystko co najlepsze. Twoje życie należy do ciebie. Choroba, może się pojawić nawet w najbardziej poukładanym życiu. Nowotwór nigdy nie pojawia się w odpowiednim momencie. Kobiety w ciąży, często są źle diagnozowane. Symptomy raka mylnie interpretuje się jako objawy ciąży. Świeżo upieczone mamy, również nie są bezpieczne. Maksymalnie pół roku po porodzie, każda mama powinna wykonać podstawowy zestaw badań. Powtórzyć cytologię, oraz zrobić USG piersi lub mammografię. Jeżeli twój lekarz nie chce cię zbadać, zmień specjalistę. Jesteś kobietą, jesteś boska. Podziel się tymi informacjami z innymi kobietami. Daj im szansę na to by były tu obecne i cieszyły się zdrowiem, by mogły być kiedyś mamą.

 

Opieka oferowana w ramach Programu „Boskie Matki” jest bezpłatna. Fundacja Rak’n’Roll na bieżąco zbiera fundusze na jego funkcjonowanie. Każdy może wesprzeć Program wpłacając środki na fundacyjne konto „Boskie Matki” nr : 57 1140 2017 0000 4902 1308 7103.

Więcej informacji na temat Programu „Boskie Matki” udzielą:
Program Boskie Matki: Marta Ozimek-Kędzior, marta.ok@raknroll.pl, tel. 601341015
Fundacja Rak’n’Roll: Olga Myślińska, olga@raknroll.pl, tel. 501046615

 

 

**************************

Bardzo rzadko Was o coś proszę, ale tym razem zależy mi mocno na waszej aktywności. Ten wpis jest ważny. Być może macie w swoim otoczeniu mamy lub kobiety w ciąży, które chorują. Razem możemy pomóc innym kobietom dowiedzieć się, o bezpłatnej pomocy i miejscu gdzie otrzymają wsparcie. Matki muszą wiedzieć, że „społeczeństwo je rozumie, akceptuje, wspiera  i nie ocenia”. Dlatego bardzo was proszę: udostępniajcie ten wpis – na dole znajdziecie ikonki do puszczenia tego tekstu dalej w świat. Dziękuję, dobro wraca. 

Ściskam Ciepło – Ania 

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.  
  • Odkładam pakiet badań w nieskończoność. Ze łzami w oczach po tym tekście jestem na Portalu Pacjenta i umawiam internistę, dziękuję za kopa w tyłek.
    Nie wyobrażam sobie nawet takiej sytuacji. Trzymam kciuki za wszystkie Boskie Matki i życzę zdrowia!
    I zapuszczam włosy właśnie dla Rak’n’Roll.

    • Ola jesteś Boska,nie zmarnuj tego. Mega się cieszę,że bierzesz sprawy w swoje ręce <3 Ja również mam za sobą oddanie włosów dla nich. Jest moc!

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Mam za sobą doświadczenia onkologiczne. Wprawdzie w ciąży wtedy nie byłam – ale wyczekiwałam telefonu z ośrodka adopcyjnego, który zadzwonił do mnie akurat dwa dni po radykalnej operacji. Uczucie piękne i straszne zarazem. Euforia – że wreszcie jest ten mały, długo wyczekiwany człowiek . I obawa, że wynik badania hist.-pat. ne pozwoli mi się nim długo cieszyć…Na szczęście wszystko było ok – ale nadal muszę być czujna, regularnie się badać i kontrolować.

    • Niesamowita historia! Bardzo się cieszę, że udało ci się uniknąć walki z chorobą i mam nadzieję, że pozostanie już tak na zawsze 🙂

  • Kolegi żona ze studiów będąc w ciąży, dowiedziała się, że ma raka i to bardzo rzadkiego. Wiem tylko, że usunąć nie chciała, ale jak się skończyło, nie wiem. Urwał mi się kontakt z kolegą. Sama mam dylemat właśnie co do pewnego „leczenia” i nie mam z kim tego przegadać. Na to akurat mam wpływ. Na to, na co go nie mam, muszę robić co chwilę badania zlecone przez lekarza.

    • Jola niestety takie historie dzieją się bardzo blisko nas. Partnerka mojego brata jest mamą rocznego syna. Jest w drugiej ciąży, dowiedziała się, że ma złośliwego raka szyjki macicy… Co do twojego problemu, zapraszam na priv. Mama nadzieję, że wiesz, że zawsze chętnie cię wysłucham 🙂

  • Ważny i mocny tekst. Często jak wali się nam świat na głowę zapominamy, żeby szukać ratunku. Zatapiamy się w swoim bólu i nie wierzmy, że ktoś może nam pomóc. Dlatego tak ważna jest informacja.

    • Zdecydowanie. W momencie choroby trudno zachować zimną krew, a bardzo często brakuje wsparcia w kimkolwiek.

  • Przy każdym badaniu krwi nawet drżę, by nie okazało się, że jest coś nie tak. Bo przecież dzieci jeszcze takie małe, nawet 9-latek nadal chce przytulenia. Dobrze, że są ludzie, którzy pomagają. I że jest ten wpis.

    • Monia bardzo się cieszę, że regularnie dbasz o swoje badania i masz rękę na pulsie. Mama to centrum rodziny, powinna być zawsze na biężąco w kwestii zdrowia i profilaktyki.

  • Bardzo mocny tekst. Ale takie są potrzebne. Na co dzień zdecydowanie za mało dbamy o zdrowie. Dużą wagę przykładamy na ogół do diety czy aktywności fizycznej, ale zapominamy o systematycznych badaniach.

    • Sama czasem mam tendencję do przekładania badań profilaktycznych. Ale Matki Polki to robią już to nagminnie.

  • Nie wiedziałem, że istnieje ten program. Fundacja jest mi znana. Problem jest oczywiście bardzo poważny i jak najbardziej wart rozgłoszenia. Sam wiem co znaczy samotność w obliczu choroby i jak bardzo ważna jest obecność osób, które doświadczają tego samego. Nie wspomnę o profilaktyce, bo to już napisałaś. Dziękuję za ten tekst i postaram się go wkrótce puścić w świat 🙂

    • Artur dziękuję za chęć okazania wsparcia. Temat szalenie trudny – w chorobie niestety nasze otoczenie bardzo często lubi dać nogę …

  • Mocny tekst i dobra inicjatywa. Już sam mural przykułby moją uwagę. Oby więcej było podobnych w całym kraju 🙂

    • Liczę na to, że kiedyś będzie to inicjatywa społeczna, a nie organizowana przez pojedyncze jednostki 🙂

  • Niesamowicie ważna inicjatywa, bardzo dobry tekst. Nie wiedziałam, że istnieje taki program, mam nadzieję, że dotrze do wielu osób

  • Udostępniam!!!!!!!

  • Sabina

    Wszystkim Boskim Mamom polecam Klinikę Onkologii UCK w Gdańsku, dziewczyny walcie prosto do dr Senkus; to Ona jest prawdziwie BOSKA! Nic się nie bójcie, wszystko będzie dobrze :-). Boska Mama

    • Sabina! <3 Dziękuję za twój głos, jesteś niesamowita 🙂

  • Dobrze, że coraz więcej się na ten temat mówi.

  • Oby jak najmniej takich sytuacji! A jeśli jakąś kobietę to spotka to trzymam mocno kciuki! Dobrze, że coraz więcej się o tym mówi i pisze, powstają fundacje i inne formy pomocy. To bardzo ważne!