A kto to jest ten Kominek, czy inny piec?

//A kto to jest ten Kominek, czy inny piec?

Wczoraj ukazał się Ranking Najbardziej Wpływowych Blogerów 2017 roku, przygotowany przez Jasona Hunta, który przez dużą część osób nadal jest kojarzony jako Kominek. Z racji tego, że nie przejmują mnie idiotyczne opinię innych, postanowiłam pomóc osobom, które nie wiedzą w dalszym ciągu, „kto to jest Kominek”. Paweł Opydo, którego ta sama grupa odbiorców również, może nie kojarzyć, doskonale określił tego typu zjawisko jako tzw. lans na niewiedzę. Moi czytelnicy kojarzą mnie głównie z tego, że angażuję się w różne społeczne akcje, oraz motywuję do zmian i zachęcam do cieszenia się codziennością mimo nieidealnego życia. Właśnie z tego powodu nie mogłam przejść obojętnie obok, całego tego zamieszania związanego z „Rankingiem Kominka” i wspomnianym już lansem na niewiedzę.

A kto to jest ten Kominek, czy inny piec?

Powyższy tytuł to autentyczny cytat, dokładnie komentarz z jednej z największych blogowych grup na Facebooku. Na początku zaznaczę, że nie mam zamiaru nikogo szykanować, czy też obrażać. Mój wpis powstał pod wpływem emocji związanych z tym całym hejtem, którego doświadczyłam osobiście ja i moi znajomi z blogosfery. Aby to wszystko trzymało się kupy, powinnam zacząć od początku, czyli kilka słów wyjaśnienia dla tych, którzy nie wiedzą kto to jest Jason Hunt.

Mówią o mnie, że jestem „królem blogerów”, legendą blogosfery, najpopularniejszym i najbardziej opiniotwórczym polskim blogerem, ale powiedzmy sobie wprost: to propagandowe gadki, którym z braku wrodzonej skromności nie zaprzeczam, ale też których nie powielam, bo jest w nich tyle samo prawdy ile kłamstw.

Ten cytat pochodzi ze strony Jasona Hunta, gdzie możesz szczegółowo doczytać, kim jest twórca wspomnianego rankingu. Z doświadczenia wiem, że osoby najgłośniej szczekające są najmniej chętne i pokorne do nauki, dlatego specjalnie dla takiego grona, śpieszę z wyjaśnieniami. Jason Hunt, dawniej znany jako Kominek, to bloger który miał ogromny wkład w kształtowanie polskiej blogosfery. Między innymi dzięki niemu blogerzy zaczęli zarabiać i komercjalizować blogi. Jason Hunt to twórca książek o social mediach i blogowaniu. Obecnie prowadzi kursy i szkoli blogerów, jak skutecznie pozyskiwać czytelników, przebić się z tłumu, oraz jak zmonetyzować swoje miejsce w sieci.

Ranking Jasona Hunta 

W moim osobistym odczuciu nie ma sensu targować się o to, czy wskazany ranking jest znaczący, czy też nie. Dlaczego? Pewnie dlatego, że twoje odczucie będzie zależało od tego, jak definiujesz siebie jako blogera? W Polsce dwa najbardziej wyczekiwane rankingi w blogosferze to ten od Jasona Hunta i drugi od Andrzeja Tucholskiego, w którym blogerzy polecają siebie wzajemnie. Można lubić lub nie Jasona Hunta, można go czytać, lub nie. Wybór należy do ciebie i nikt nie mówi o zachwycaniu się jego blogiem, osobą itd. Ale jeśli masz w głowie choć trochę rozsądku i traktujesz blogowanie jak misję, to raczej zdajesz sobie sprawę, że warto znać ikony blogosfery.

Wyjaśnię to inaczej. 13 lat trenowałam judo. Za założyciela tej pięknej dyscypliny sportu uznawany jest Japończyk Jigoro Kano. Osobiście nie znam judoki i judoczki, która nie marzyłaby o pojechania do Japonii, do Kodokanu – świątyni judo. Każdy zawodnik: ten, który robi to amatorsko, ma większe i mniejsze sukcesy, uznawał autorytet Jigoro Kano i pragnął by chociaż raz w życiu być na treningu, na macie, tam gdzie wszystko się zaczęło. Nie spotkałam się w życiu z taką opinią: „A kto jest ten Jigoro Kano?”, „Co mnie interesują zasady jakiegoś starego, Japończyka?!”. Rozumiecie, co mam na myśli? Lans na niewiedzę to obciach, a nie powód do głośnego manifestowania swoich braków.

Nie musisz lubić Kominka, ale warto go znać

Nie chcę, aby ten wpis przyjął jakiś taki wychwalający pod niebiosa ton. Osobiście podczytywałam Jasona Hunta, ale nie byłam nigdy zbyt wylewną czytelniczką. Nie bardzo lubiłam słodzenie. Nie zawsze uważałam, że mam coś konkretnego do dodania. Mam swoje zdanie na temat jego twórczości, ale ono tutaj nie jest kluczowe. Nie wyobrażam sobie jednak sytuacji, w której traktuję blogowanie serio, a nadal nie wiem kim jest ten człowiek i jeszcze się tym szczycę. No nie, uważam to za srogą ignorancję i głupotę, a nie powód do dumy. Generalnie nie lubię brać udziału w dyskusjach z osobami, które nie mają o czymś pojęcia, ale się wypowiadają. Wtedy najczęściej odsyłam ich do źródła, lub proszę o research i powrót do dyskusji. Ale to przecież nasza narodowa cecha, prawda?

Nie ma mnie w rankingu?! To zarzucam focha

Patrząc na te wszystkie komentarze, które pojawiły się w sieci po opublikowaniu Rankingu Jasona Hunta, poczułam mdłości. Mimo tego, że jeszcze wczoraj męczyła mnie grypa żołądkowa, to moje samopoczucie było związane z falą hejtu wylaną na osoby, które w owym rankingu się znalazły. Z tego co piszą ludzie w sieci dowiedziałam się, że ranking jest: opłacony, ustawiony, nierzetelny. Kilka osób dojebało mi osobiście, że: „kupiłam sobie miejsce w rankingu”, że moja wpadka z podaniem adresu email na fanpage’u była taktyką (w ten sposób miałam przykuć uwagę Jasona Hunta), że generalnie kim ja jestem, aby tam się znaleźć, bo przecież jest tyle lepszych, bardziej wpływowych blogerów.

Nie dam ci powodu do radości

Wiem, że najgorsze co można zrobić, to dać znać że hejt cię dotknął. Karmienie trolla, to coś o co chodzi tej nieszczęśliwej osobie, która na krytykowaniu ciebie próbuje mieć swoje 5 minut. Na szczęście od dłuższego czasu nie muszę się zastanawiać, czy moje opinie zrobią mi dobrze, czy też zaszkodzą. Dlaczego? Pewnie dlatego, że od samego początku postawiłam na wiarygodność i nie mam zamiaru się dostosowywać. W swoim życiu przeszłam bardzo wiele, aby znaleźć się w miejscu, w którym jestem. Wiele osób nadal nie pamięta o bardzo prostej rzeczy. Nie da się oceniać życia innej osoby, do momentu, kiedy nie wejdziesz w jej skórę. Tak naprawdę, nigdy nie zrozumiesz do końca jak to by było być na moim miejscu, bo nie jesteś mną. Wiem, że w Polsce trudno jest wyjść poza konwenans marudy i narzekacza.

Moje 5 minut

Dawniej pozwalałam ludziom odbierać moje marzenia. Pozwalałam, aby umniejszano moje zasługi. Aby ktoś bezczelnie bagatelizował mój trud, pracę i  zaangażowane serce. Pamiętam jak ciężko trenowałam, aby znaleźć się na najwyższym podium Mistrzostw Polski w judo. Pamiętam również jak trener szybciutko mnie zgasił i powiedział, że 5 minut chwały za mną, a teraz czeka mnie jeszcze cięższa praca. No jasne, nie można przecież spocząć na laurach. Ale nie ma nic złego w świętowaniu małych i większych sukcesów. Dlatego dzisiaj otwarcie się przyznaję, że jestem cholernie dumna ze znalezienia się w tegorocznym rankingu Jasona Hunta. Bycie Wschodzą Gwiazdą Blogosfery to wspaniałe wyróżnienie, którego potrzebowałam. Przebicie się z tłumu blogów i dostanie zielonego światła do dalszego rozwoju. Jestem dojrzałą kobietą, z trudną przeszłością. Blogowanie traktuję jako misję, oraz pomysł na swoje życie zawodowe. Przez ostatnie cztery lata, z dwiema przerwami na okres ciąż ciężko pracowałam, aby znaleźć się w tym rankingu. Wiem, że dalej nie ruszę sama, dlatego postanowiłam przeczytać książki Jasona Hunta i zapisałam się na jego szkolenie dla blogerów. Co z tego dalej wyniknie? Rok 2018 będzie bardzo pracowitym rokiem, mam nadzieję, że fachowa pomoc, oraz wsparcie merytoryczne pozwolą mi dotrzeć do szerszego grona i zaznaczyć swoją obecność w blogosferze na stałe. Ten wpis nie ma na celu podlizania się  komukolwiek. Na szczęście ranking za nami, a kolejne miejsce będziemy walczyć przez następny rok. Jak oceniasz tegoroczne wyniki?

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.  
  • Śledzę porankingowe dyskusje od kilku lat i zawsze mnie wkurzają z tego względu, o którym piszesz, ale też uwielbiam takie komentarze: Phi złota dziesiątka, a ja tylko jedną osobę znam? No bo, oczywiście to, czy ja kogoś znam, czy nie to jest miarą wszystkiego. To, że moja mama w ogóle ma w dupie blogi, bo ich nie zna, oznacza, że blogerzy nie istnieją wcale, rankingi ssą pałę, a zarabianie na blogu to jakaś herezja? Lubię też to, że najpierw jest słanie mejli do Jasona: weź mnie, weź mnie (zrozumiałe, nie potępiam), a potem, jak nie wziął komentarz: to było ustawione, głupi ranking, o niczym nie świadczy! Albo prześmiewczo, bo mam dystans i sram na popularność: oh jaśnie pan nie dostrzegł mojego blogaska #strzelesobiewleb. Atmosfera wokół tego rankingu jest straszna, a koniec końców przecież może wyniknąć z niego tylko coś fajnego: ci, którzy się w nim pojawią dostają swoje pięć minut, a reszta? Może pisać dalej, nikt nikomu bana nie daje. Powiem Ci, że tak skrycie myślę o tym, że fajnie, jakby kiedyś Jason opowiedział o kulisach powstawania rankingu, bo ja już sobie wyobrażam jakie on wiadomości dostaje 😀 A tak w ogóle to gratuluję 🙂

    • W poprzednich latach tylko z niedowierzaniem kręciłam głową, bo niby mam swoje lata, ale chamstwo zawsze potrafi mnie zaskoczyć. Jest dokładnie tak jak napisałaś. Najpierw walą oknami i drzwiami, potem ból dupy, że ich tam nie ma, więc od razu ranking jest ustawiony. Kurdę, a gdzie jakaś pokora, zasady fair play? Dzięki za gratulację. Jestem z natury optymistką i jak kot spadam na 4 łapy. Generalnie ludzie sukcesu, zawsze cieszą się z sukcesów innych. Bo na hejcie i zawisci nie da się ani zbudować imperium, ani nic trwałego 🙂

      • O dokładnie! I ciesz się, niech Ci nikt nie psuje humoru tymi uwagami i komentarzami, bo to wielki sukces znaleźć się w tym rankingu <3 Życzę podium w przyszłym rozdaniu 🙂

  • Ania, trzeba było wczoraj wypić szampana zamiast czytać komentarze sfrustrowanych. Od niego nie miałabyś mdłości 😉

    • Ola wczoraj w grę wchodziła tylko miętka. A wiesz jak to jest. Czyta się wszystko jak leci 🙂 Najgorzej, że ludzie ze środowiska sobie tak hulają 😉

      • Nie wszyscy, nie wszyscy, a sranie do własnego gniazda nigdy nie przynosi korzyści.

        • Ale masz na mysli,ze ja sram we wlasne gniazdo?

          • Anka! Litości! To nie o Tobie przecież Głupolu, tylko o tych co tak ujadają od wczoraj!
            Oesu, no wiesz….

          • 😀 a nie wiem, zaczęłam drugi raz czytać mój tekst 😛 przemęczenie :*

          • To może ja doprecyzuję, że mój komentarz dotyczył osób, którym tak bardzo (jak co roku zresztą) nie podobały się wyniki rankingu Jasona (nie Kominka notabene). Sama widziałaś co się rozpętało na jednej z grup, ale w sumie to mnie nie dziwi, bo tamte komentarze świadczą o braku pewnej gotowości, ignorancji i zawiści. Typowe dla kogoś kto nie radzi sobie sam ze sobą, więc czepia się innych.

          • Zgadzam się w 100 % 🙂

  • No, tego wpisu potrzebowałam!!!
    Też spotkałam się z tą ignorancją i też dostałam trochę uszczypliwych wiadomości na swoją skrzynkę po rankingu. I mogą sobie ludzie do mnie pisać i hejtować ranking, jeszcze tak na głowę nie upadłam, aby po tym zaprzestać swojego blogowania. Wręcz przeciwnie!!! Będę jeszcze lepsza i na tym rankingu nie poprzestanę, ot co. Na lans na niewiedzę mam ogromną alergię, a Tomka cenię za ogrom jego wiedzy. I tak jak napisałaś – można go lubić lub nie, ale ja na przykład dzięki jego książkom i kursom, w które zainwestowałam jak się tylko zabrałam za bloga, podeszłam do całej tej sprawy na poważnie.

    I być może dzięki temu profesjonalnemu podejściu jestem tu, gdzie nie ma hejtujących!

    No i oczywiście gratulacja ode mnie! <3

    • Aniu, niby taka jest konsekwencja wyróżnienia. Stwierdziłam, że skoro każdy, kto wylewa na ranking pomyje czuje się bezkarny, to nie będzie nic złego jeśli i ja powiem, jak to jest być po drugiej setonie 🙂 Mam tak jak ty, Tomka traktuję głownie jako eksperta i chcę od niego się uczyć. Stąd decyzja o kursie i książkach. Zauważyłam grupę „męczenników blogosfery”, którzy się odgrażają, że są ponad to. Ciekawe jak tacy ludzie chcą budowa bloga, skoro to wszystko koncertuje się wokół społeczności i relacji z czytelnikami? Nie ogarniam 🙂

      Niemniej dziękuję za głos w sprawie i również gratuluję i 3 mam kciuki za twój i mój dalszy rozwój 🙂 Jest kop do działania, prawda ?:)

      • Hahahaha „męczennicy blogosfery”, matko jakie to cudowne określenie! 😀

        Jasne, że jest. Bez rankingu też robiłabym bloga, ale faktycznie jest to fajne poklepanie po plecach i zupełnie nowa motywacja. 🙂

  • Zasłużyłaś i szczerzę gratuluję <3 a hejterzy tylko podkreślają, że udało się osiągnąć coś dużego:)
    Polecam szkolenia Tomka. Byłam na kursie "Bloger i biznes" i jedno z lepszych w jakich uczestniczyłam.

    • Dziękuję. Właśnie wiele osób na ten temat mówi, w ten sposób. Że szkolenie jest dobre i teraz tego potrzebuję najbardziej 🙂

  • Ludzie to straszni słabi są z tym ich bólem tyłka z powodu sukcesów innych…
    I bardzo cieszy mnie Twoja duma. 🙂 I mam nadzieję, że u kilku osób spowoduje ona dodatkowe dolegliwości pośladków. 🙂

    • Haha, dzięki Witek, na Ciebie zawsze można liczyć <3 Nie jestem mściwa z natury, ale walę to co mam na sercu, bo szkoda mi wątroby i żołądka na kumulowanie nerwów 😛

  • Gratulacje !!! Sporo się napracowałaś aby znaleźć się na tej liście. Najważniejsze, że sama wiesz dlaczego znalazłaś się w tym rankingu i masz z tego ogromną satysfakcję. Zapraszam do siebie, może nie znajdę się nigdy na stronie Kominka ale będzie miło jak do mnie zerkniesz 🙂 Pozdrawiam Kate

    • Kasiu dziękuję za ciepłe słowa, na pewno chętnie odwiedzę, jak czas mi tylko pozwoli. Pamiętaj, aby mieć marzenia i konsekwetnie do nich zmierzać :*

  • Jeszcze raz gratulacje dla Ciebie i bardzo sie ciesze, ze napisalas ten tekst! Ja tez od lat (!) umniejszam swoje dokonania, ciagle mi sie wydaje, ze „cos mi sie udalo” i mam syndrom „siec w kacie, znajda cie”. Jestem szczesliwa, ze jestem w tym rankingu i mam nadzieje, ze przez kolejny rok bedziemy sie motywowac do pracy nad swoimi blogami. Pozdrawiam!

    • Monika, wielkie dzięki za odwiedziny <3 Szczerze trzymam za nas kciuki. Wiesz, z nami kobietami sprawa jest poważniejsza, bo nadal ciężko w polskich realiach głośno domagać się sukcesu. Niemniej, mobilizujemy tyłki i do przodu 🙂

  • Agata, no jest jak jest i trzeba to przełknąć. Grunt to nie przemilczać i nie zamiatać pod dywan 😛 Dzięki za wiarę we mnie, za wsparcie i nie ma co zazdrościć, tylko do dzieła 🙂 Wierzę w cienie :*

  • Ja już tak mam, że jak wkraczam do jakiejś branży to właśnie lubię zaczynać od źródeł, szukam ikon i osób, które miały największy wpływ na rozwój. To dla mnie taka naturalna lekcja do odrobienia. A gdy okazuje się, że kogoś przeoczyłam to odczuwam wręcz taki dyskomfort, więc nadrabiam zaległości jak najszybciej. Atmosfera pod tym rankingiem to dla mnie abstrakt totalny. Nie spotkały mnie personalnie uszczypliwości, wręcz sporo gratulacji i przemiłych słów uznania, ale jak czytam komentarze w grupach to tylko mi pokazuje jak niedojrzała jest ogromna część blogosfery. Czy można się chwalić ignorancją? Można. Tylko według mnie to bynajmniej nie wróży sukcesu więc jakby więcej przestrzeni dla nas, hę? OK pewnie się zagalopowałam, ale niezależenie od wszystkiego, ja tam zamierzam podbić świat i tyle. Czego i Tobie Ania życzę, bo z taką postawą nie może być inaczej <3

    • Magda totalnie się z tobą zgadzam. Kurczę przerabiałam to w każdej możliwej dziedzinie życia. Studia, praca w korpo, teraz Blogosfera. Wiadomo, że nie można znać wszystkich Wielkich Blogerów, bo z roku na rok ich przybywa i nie starcza życia na czytanie ;p Ale jak ktoś pierdzieli takie głupoty, że je te rankingi nie interesują i kim jest ten cały Jason Hunt, to po prostu strzela sobie w kolano. Mam w sobie naturalną chęć rozwoju i jeśli coś robię to staram się robić to najlepiej jak potrafię i chcę być wśród najlepszych, proste 🙂 Magda 2018 to przed nami pracowity rok <3 Trzymam za nas kciuki i cieszę się, że nam się udało :*

    • Nie zagalopowałaś się Magda. Ci ludzie nie mają świadomości, że są obserwowani przez innych. Życzę im dobrze.

  • Jak ja kocham czytać ludzi, którzy opisują aktualne wydarzenia <3 Aniu, pędzisz jak szalona! Nie przestawaj! Podziwiam i (zdrowo) zazdroszczę umiejętności szybkiego pisania dobrych treści z naprawdę fajnymi wnioskami, szczerości i nie przejmowaniem się opinią innych. Bardzo Ci kibicuję!!! Pozdrawiam 🙂

    • Dziękuję Doris <3 Myślę, że to najlepsze rozwiązanie. Robić swoje, nadal mówić głośno jak jest i cieszyć się życiem 🙂

  • Ania, to gdzie dzisiaj jesteś i co osiągnęłaś to Twoja ciężka praca. Bardzo się cieszę, że w rankingu pojawiają się osoby, które zaczynały razem ze mną i tak jak ja zaczynały od zera, bez znajomości w blogosferze. 🙂 To świadczy jedynie o tym, że zapracowałaś sobie na to bez dwóch zdań swoją ciężką pracą. 🙂 Nie daj sobie tego zabrać głupimi opiniami.

    Co do Jasona, ja zanim założyłam bloga, przeczytałam jego książki i wiem, że gdyby nie te pozycje, byłabym dzieckiem we mgle. Dzięki jego książkom dowiedziałam jak podchodzić do współprac i pewnie dlatego też dziś na blogu coś tam zarabiam.

    Można go lubić, albo nie, tak samo jak kogoś popularnego w społecznej opinii można znać, albo nie znać… jednak nie kojarzyć JasonaHunta? Podejrzewam, że w wielu przypadkach to jedynie prowokacja i umniejszanie jego osoby.

    Ania, ciesz się swoimi 5 minutami sławy. 🙂 Chociaż mam nadzieję, że to nie będzie 5 minut i czuję… że jeszcze nas wszystkich zaskoczysz i zadziwisz! <3 Trzymam kciuki!

    • Dziękuję Dagmara, pięknie to podsumowałaś. Właśnie takie fajne, normalne i pozytywne osoby jak ty, powodują że człowiek chce nadal blogować i być częścią tego środowiska 🙂 U mnie właśnie nadszedł moment, kiedy chcę blogować z głową. Udało mi się zmonetyzować bloga i nie pieniądze są tu najważniejsze, ale pewne rzeczy, takie jak zasięgi i liczba fanów w social mediach są też pewnym wyznacznikiem, którego nie da się ominąć 😉 Stąd moje postanowienie o odrobieniu lekcji z Jasonem właśnie. Wiem, że ci którzy ignorują Kominka, pierdziela głupoty. Jedyne co nam pozostaje to robić swoje, być wdzięcznym i zmierzać do wyznaczonych celów <3

  • Aniu… Nie przejmuj sie, to znaczy ze to Twoje miejsce w tym rankingu
    wlasnie jest duzo warte i wiele osob po prostu Ci go zazdrosci. Ja w
    kazdym badz razie uwazam, ze w pelni zaslugujesz, zreszta pisalam Ci, ze
    mialam przeczucie… Ciesz sie, nie daj sobie zatruc swojej radosci. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Beatko, pewnie że tego typu docinki mnie nie zatrzymają. Dla mnie znalezienie się w rankingu Jasona Hunta, to zielone światło do dalszego rozwoju. Potrzebowałam poklepania po ramieniu, że to co robię jest fajne, wartościowe i tyle 🙂 Wiesz jak to jest. Każdy z nas potrzebuje feedbacku 🙂 Dzieki za wsparcie, doceniam przeogromnie :*

  • Ja bym chciała mieć kominek i być u Kominka 😀 W sumie i na jeden i drugi trzeba dorobić 😉

    • W sumie tak 😀 Ale w tym przypadku lepiej chyba być u Kominka, niż mieć kominek 😀

  • Nie lubię Jasona Hunta vel Kominka ale nie ulega wątpliwości, że cała Blogosfera czeka na wyniki jego rankingu. Gdyby mnie tam umieścił to mimo całej niechęci do niego byłabym szczęśliwa. Ba ja byłam szcześliwa jak zobaczyłam Zaniczkę w brązowej dziesiątce, czy właśnie Ciebie jako nadzieję blogosfery… wiesz jak mawiają z kim przystajesz takim się stajesz 😛

    • Spoko Agata,cenie szczerosc. Osobiste sentymenty w tym przypadku sa drihoplanowe. Dziekuje za cieple slowa 🙂

  • Miss Susz

    Blogujące dziewczyny, jestem w szoku! Tyle nienawiści, ale cóż – małostkowi ludzie widzą świat tak, jacy sami są – zły, podstępny i zawistny 😉 Serdeczne gratulacje, a hejterzy tylko podnoszą rangę Twojego osiągnięcia 😉 <3 Bardzo się cieszę, że blogerzy których śledzę na co dzień mają takie sukcesy – Nieidealnaanna, Pani swojego czasu, Szczęśliva, Jak oszczędzać pieniądze, Hafija, Jadłonomia, Ola Gościniak, Cyfrowi nomadzi – to bardzo, bardzo cieszy 🙂

    • Dziekuje Kochana. W sumie olalabym temat,gdyby nie fakt,ze takie kwiatki wychodza z grona,w ktorym siedzisz na co dzien 😉

  • Ania z ust mi to wyjęłaś. Też dostałam falą hejtu w twarz łącznie z tym kim to niby ja jestem że się znalazłam w brązowej dziesiątce. Czekam aż mi ktoś napisze, że z litości mnie Tomek wrzucił do swojego rankingu, bo kaleka, bo biedna bo…dowolne wpisać. Najgorsze jest to że mówią to osoby, które uważałam za znajomych. Że nie wspomnę o tym iż nie stać ich na przysłowiowe szczere gratuluję pod postem w którym o tym napisałam. 🙂 No nic, jak to śpiewał Młynarski „róbmy swoje”

    • Robimy swoje. Nie spodziewalam sie,ze tegoroczny ranking otworzy Puszke Pandory w blogosferze. No nic, grunt to byc fair, ciezko pracowac i sie uodparniac na docinki 🙂

  • Szczerze współczuję hejterom – to bardzo zakompleksieni i w gruncie rzeczy nieszczęśliwi ludzie.
    Rób swoje dziewczyno!

    • Monia dziekuje. Twoja obecnosc i wsparcie na co dzisn mi to ulatwia. Wielki buziak za to <3

  • Ania , dobrze wiesz, że ja nie zamierzałam nikomu dosrać a już na pewno nie Tobie!
    A do lansu na niewiedzę- niestety nagminne..
    A wyniki? Uważam że w pełni zasłużyłaś na nadzieje oraz wiem, że za rok będziesz już znacznie wyżej.

  • Gratulacje:-) Czytałam ranking i widziałam wiele blogów, które znam, a które nie są Wielkimi Popularnymi Blogami. Świetnie, że znalazły się w zestawieniu. Wiem, że do wszystkiego można się przyczepić, ale przecież to ranking autora. Trudno polemizować. Komu się nie podoba, niech tworzy własne rankingi;-)

  • Rowniez serdecznie gratuluje wytrwalosci w blogowaniu i dbalosci o swoje miejsce w sieci. 🙂

    Ignorancji chyba nikt z nas nie lubi, ale zdecydowana mniejszosc osob zdaje sobie sprawe, ze na nia cierpi. Lacznie z piszaca te slowa – zawsze mozna i trzeba sie doszkalac, czytac, zdobywac wiedze.

    Blogosfera i media spolecznosciowe cierpia rowniez na nadmiar „moim zdaniem”, „uwazam, ze”. Ludzie mysla, ze po takim wstepie moga juz napisac, co chca. Zazwyczaj, kiedy ktos tak pisze, to malo jest interesujace. Najciekawiej jest czytac cos merytorycznego, popartego wiedza czy solidnym doswiadczeniem.

    Jeszcze raz serdecznie gratuluje! 🙂
    Pozdrawiam, Karolina.

    • O tak, Karolina zwróciłaś uwagę na bardzo ważną rzecz. Ignorancja. Bynajmniej nie jest to coś czym warto się chełpić 😉 Dziękuje :*

  • Fajnie jest patrzeć, jak ktoś znajomy pnie się do góry! Niesamowicie to motywuje. Dla mnie to oznacza, że wszystko jest możliwe i wysoka pozycja w tym rankingu nie bierze się znikąd. Doskonale wiem Aniu, jak ciężko pracowałaś! Twoje działania wnikliwie obserwowałam, dałaś z siebie wszystko! Gratuluję Ci sukcesu i cieszę się z Tobą. Co do Kominka- ja go naprawdę bardzo lubię, a książki przeczytałam wszystkie i powiem Ci, że można z nich sporo się nauczyć. Pozdrawiam!

    • Dziękuję Justyna <3 To bardzo budujące 🙂 Książek Tomka, jeszcze nie czytałam, ale wszystko przede mną 🙂

  • Nie zwracam uwagi na rankingi 🙂

  • Jeszcze raz gratuluję Ci znalezienia się w rankingu. Trzymam kciuki, że za rok dostaniesz przynajmniej srebro. Sytuacja z hejtem po rankingu powtarza się co roku. Chyba trochę go zazdroszczę, ale gdzie mi tam do wschodzących gwiazd. Jeszcze raz gratuluję.

    • Dziękuję Jola. Szczerze mówiąc nie wierzyłam, że w tym roku zostanę wyróżniona, ale z tego wynika, że warto być sobą i robić swoje 🙂

  • Ja nie będę ukrywać, że bardzo chciałabym znaleźć się w rankingu, ale zdaję sobie sprawę, że przede mną ogrom pracy.

  • Dzięki za ten wpis! Nasz blog również znalazł się w tym rankingu jako Wschodzące Gwiazdy i dla mnie jest to przede wszystkim mega motywacja do dalszej pracy, rozwijania i nowych inicjatyw. Bo jednak ktoś, kto się zna na blogosferze daje takie właśnie zielone światło, wręcz kopa – rób dalej to co robisz, bo to jest fajne. Nie wiadomo co będzie dalej, gdzie będziemy za rok, ale nie powinniśmy pozwolić, aby te dyskusje sprawiły, że nasza motywacja do działania będzie mniejsza.
    Gratuluje i życze dalszej, owocnej pracy nad tym co kochasz !

    • Dziękuję Kamila, serdecznie ci gratuluję 🙂 Tak to traktuję, zielone światło do dalszego rozwoju 🙂

  • A weź, otrzepało mną po dyskusjach wiadomo gdzie 😀 Ania, lecisz dalej, trzymam kciuki i gratuluję! :*
    Strasznie się cieszę, że KOTy po raz kolejny pokazały, że przejmują blogosferę 😉

    • Dzięki Ania. Uważam, że hejt z tej grupy pokazał bardzo brzydkie rzeczy o polskiej blogosferze. Koledzy, koleżanki, którzy codziennie razem tworzą, rozmawiają , spotykają się.. a tu bach i sypnęło jadem an całego.

  • Też byłam zdziwiona, że w takim kierunku potoczyła się dyskusja. Ja nie mam zamiaru umniejszać rankingom w żaden sposób i przyznaję, że chciałabym również tam się znaleźć, dlatego już planuję przyszły rok, bo samo przecież nic się nie wydarzy. Kto chce marudzić, niech marudzi, a ja w tym czasie będę sobie pracować na swoją blogową przyszłość i za jakiś czas może będą tego efekty. Mnie ten ranking mocno zmotywował 🙂 a Tobie oczywiście serdecznie gratuluję, to zdecydowanie zasłużone wyróżnienie!

    • Dziękuję Monika. Twoje podejście jest bliskie również mojemu. Dlatego, trzymam za ciebie kciuki 🙂