Podobno w czasie deszczu dzieci się nudzą, a jesienią tego deszczu u nas nie brakuje. Co robić z dzieckiem podczas jesiennych dni? Warto spędzić ten czas wyjątkowo, szczególnie kiedy nie mamy go zbyt wiele. Wiem, że większość z was nie znosi tej jesiennej aury: deszcze, mokro, zimno ale ja akurat nic do tej pory roku nie mam. Szczerze mówiąc z niecierpliwością czekałam na spadające liście, żeby móc z Zuzą je zbierać i robić bukiety. Po za tym jako urodzona na początku listopada co roku wyczekuję prezentów, no może po skończeniu pełnoletności nie jest mi już tak prędko do odliczania kolejnych wiosen życia, niemniej perspektywa podarków nieco łagodzi to traumatyczne doświadczenie jakim jest coroczne przybliżanie się do śmierci…

 

mama_i_dziecko

Po pierwsze w ruchu

Jesienią przede wszystkim stawiam na ruch. Dlaczego? Z bardzo prostej przyczyny, na wakacjach spędzałam większość dnia na świeżym powietrzu i po prostu teraz ze względu na pogodę łatwo zerdzewieć. Nie ruszając się z domu szkodzimy sobie i dziecku – u nas w rodzinie panuje przekonanie, że nie ma złej pogody do spaceru, jest tylko nieodpowiednio dobrana odzież (takie małe spaczenie po 13 latach spędzonych na treningach judo). Spacery są świetnym momentem do nawiązania wyjątkowej więzi z dzieckiem, bo to ty rodzicu bądź, co bądź pokazujesz dziecku świat i nie ma znaczenia czy latorośl ma tutaj zaledwie kilka miesięcy, czy jest dorastającym nastolatkiem. Jesienne klimaty sprzyjają poznawaniu uroków tej pory roku: zbieranie kasztanów, liści, karmienie ptaków mogą spowodować, że ty sam znów poczujesz się jak dziecko.W przypadku starszych dzieci po prostu pokażesz mu swoje ulubione miejsca lub dasz się zabrać tam, gdzie twoje dziecko uwielbia spędzać czas, prawda że super?

 

zabawa_z_liscmi

jesienne_zabawy

Po drugie kreatywnie w domu

Czas spędzony z dzieckiem w domu powinien być wykorzystany mądrze. Co to znaczy? Nie ma nic złego w obejrzeniu wspólnie bajki lub filmu (o ile robicie to raz na jakiś czas, a ty faktycznie oglądasz, a nie siedzisz z telefonem lub gazetą w ręku). Domowe pielesze to świetny pretekst do wspólnego gotowania, grania w planszówki, czy dania upustu kreatywnym emocjom w postaci wszelkich prac plastycznych. Maluchy zakochają się w pucholinie, modelinie, kredkach, wycinankach i wszystkim co kolorowe, lepkie lub śliskie. Starsze dzieci nawet już te całkiem “dorosłe” docenią zabawę z piaskiem kinetycznym lub kulami magnetycznymi (przetestowałam na sobie i mężu – czadowe). Czasem wystarczy zrobić coś banalnie prostego – najważniejsze by być po prostu razem.

 

spacer

Po trzecie coś nowego

A ci co tej jesieni tak naprawdę prze mocno nie znoszą proponuję zrobić coś zupełnie innego – nowego. Możecie wybrać się na farmę dyń pójść razem do sali zabaw, na mecz, do filharmonii – wszystko zależy od was. Fajnym pomysłem jest korzystanie ze specjalnych zniżek familijnych do kina, muzeów itp. Czas spędzony rodzinnie w takim miejscu jak wydawałoby się nudne muzeum, płynie zupełnie inaczej. Warto dać ponieść się fantazji i zrobić coś na czym bardzo zależy naszemu dziecku – przykładowo ja nie jestem zbyt wielką fanką koni, ale widzę że Zuza rośnie na sympatyka tych zwierząt. Dlatego na kolejny sezon mam zamiar zabrać ją do stadniny i pokazać “konika” na żywo. Rozumiesz co mam na myśli, po prostu nie dać się jesiennej chandrze i zrobić coś fajnego z dzieckiem, a najlepiej w większym pakiecie – rodzinnie.

dziecko

czas_z_dzieckiem

 

 

 

jesienny_spacer

*****

“Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się”.

  •  Aldous Huxley