11 Listopada-Święto Niepodległości czy Święto Nienawiści?

Home/LIFESTYLE/11 Listopada-Święto Niepodległości czy Święto Nienawiści?

Prawie tydzień po 11-tym listopada, naszła mnie refleksja na temat charakteru tego święta w naszej ojczyźnie. Co możemy zrobić, by ten dzień uczynić wyjątkowym i radosnym a jednocześnie obchodzonym w sposób uroczysty?

W mojej głowie rodzi się kilka scenariuszy, zależnych od indywidualnych preferencji Polaków. Każdy inaczej obchodzi 11 listopada, m. in. istotna jest różnica wieku obchodzących Święto Niepodległości (młodzi zwykli inaczej spędzać czas niż starsi), równie ważna jest płeć (kobiety wolą inne rzeczy niż mężczyźni).  Przekonania polityczne i religijne również popychają nas do określonego modelu „świętowania” i manifestowania swoich racji na forum.

Ostatnio jadąc komunikacją miejską pewna rodzina składająca się z ojca, oraz dwójki jego dzieci (dwuletniej córeczki i na oko 5-6 letniego synka) zainspirowała mnie do napisania tej notki. Nie mam zamiary odnosić się do wydarzeń z 11 listopada, gdyż nie ma tu co komentować. Każdy kto ma choć trochę oleju w głowie (przy czym nie ma przesadnego poziomu testosteronu w organizmie) indywidualnie oceni poziom „polskiego patriotyzmu i współczesnej demokracji” najlepiej we własnym zakresie… Wracając do „autobusowej rodzinki”, tata swoich pociech przedstawił bardzo fajną definicję Święta Niepodległości, otóż nazwał tą okoliczność „urodzinami Polski”. Tłumacząc maluchom czym jest 11 listopada, zaznaczył że jest to najważniejszy dzień w roku (tak samo ważny jak nasze urodziny), gdzie trzeba być radosnym, szczęśliwym i uśmiechniętym.

 

Moja pierwsza propozycja spędzania Święta Niepodległości dotyczy rodzin. Niech ten dzień będzie przede wszystkim świętem rodzinnym, w którym różne pokolenia spotkają się przy jednym stole, wśród smacznych, polskich smakołyków w tle z pieśniami patriotycznymi. Niech ten dzień będzie dniem historii rodzin, opowieści przepełnionych patriotycznym duchem, niech dziadkowie opowiedzą swoje historie wnukom, niech rodzice opowiedzą swoim pociechom, jak obchodzono 11 listopada w czasie ich dzieciństwa.

 

Druga propozycja dotyczy osób ceniących sobie przede wszystkim relacje przyjacielskie i koleżeńskie. Niech długi listopadowy weekend stanie się pretekstem do wspólnego wyjazdu dawnej paczki znajomych. Niech ludzie, dla których nie mamy czasu na co dzień spędzą z nami ten czas na rozmowach do rana, zabawie, wspólnym biesiadowaniu i przeżywaniu jedności we wspólnocie jaką jest grono przyjaciół. Oczyma wyobraźni widzę moich przyjaciół na wyjeździe w Zakopcu, gdzie przy grzanym winie i suto zastawionym stole śpiewamy piosenki Kaczmarskiego i prześcigamy w opowiadaniu coraz to lepszych fragmentów z historii naszego kraju.

 

Dla osób leniwych, domatorów i samotnych proponuję wybranie się do kina lub pozostanie w domowym zaciszu pod warunkiem spędzenia wieczoru w towarzystwie dobrego polskiego kina. Niech Święto Niepodległości będzie okazją do obejrzenia dobrego polskiego kina, koniecznie z patriotycznym przekazem.  Ekranizacja „Trylogii” Sienkiewicza, „Krzyżacy”, „Pan Tadeusz”, „Wszystko co kocham”, „Czarny czwartek”, czy też „Wałęsa. Człowiek z nadziei” to doskonałe kino, adekwatne do wskazanej daty. W tym dniu z czystym sumieniem pozwólmy sobie na odrobinę lenistwa i odpoczynku.

Dla maluchów 11 listopada niech będzie doskonałym momentem do integracji  rówieśnikami. Niech polscy rodzice zaszczepią w dzieciach ideę zdrowego a patriotyzmu, opartego na  polskich książkach, polskich bajkach, polskich produktach. Niech dzieci od małego uczą się, że bycie Polakiem, nie oznacza być gorszym. Propagowanie hasła „dobre – bo polskie” niech niesie za sobą pozytywny przekaz, dzięki któremu wychowamy patriotyczną (a nie patologiczną) młodzież bez kompleksów z dużym poczuciem wartości zbudowanym na szlachetnych wartościach( w tym również tolerancji dla odmienności), a nie wypaczanej ideologii nazizmu i agresji.

Dla aktywnych proponuję wziąć udział w biegu Niepodległości, bądź zorganizować własny bieg „ o lepsze jutro” z najbliższymi. Pokażmy Polakom, że każdy dzień jest dobrym pretekstem do uprawniania sportu. Zaraźmy innych rodaków endorfinową bombą optymizmu. Uśmiechajmy się, cieszmy i jednoczmy z innymi w atmosferze sportowych zasad fair play i szlachetności godnej Olimpijczykom.

Zwolennicy mocniejszych trunków, niech uczą 11 listopada toastem. Toastem jednym, dwoma lub trzeba, jednak niech to będzie toast z uśmiechem na ustach, bez awantur, waśni i wypominania. Każdy ma prawo świętować ten wyjątkowy dzień na swój sposób, o ile swoim zachowaniem nie pogwałca wolności innych. Uczmy się szacunku dla innych, taktu i luzu w ślad za zachodnimi sąsiadami.

Osoby uduchowione niech w tym dniu udadzą się do swoich świątyń by uczcić dzień, gdy Polska jest Polską, wolną i jedyną.  Niech wierzący nałożą odświętne odzienie, niech celebrują modląc się za naród. Szczerze, głośno, entuzjastycznie, bez wypominania, plucia i nienawiści. Niech pokażą, że polskość to przede wszystkim stan umysłu i ducha.

11 listopada to Święto Niepodległości, urodziny Polski, które powinno być spędzone w sposób patriotyczny. Dla mnie współczesny, polski patriotyzm to zjawisko występujące na niesłychanie małą skalę. To przede wszystkim polska gościnność, uprzejmość i tolerancja. To pomoc innym, gdy nas potrzebują. Polski patriotyzm to  bezinteresowny uśmiech w tramwaju, to dłoń która pomaga nam wysiąść z pociągu z bagażami, to Pani Krysia w kiosku, która codziennie rano życzy nam „udanego dnia w pracy”. Bycie patriotycznym Polakiem to nienaganne maniery o każdej porze dnia i nocy, to szacunek do samego siebie, to tolerancja dla innych: ułomnych, ubogich, dziwnych, wyjątkowych i niedoskonałych. Patriotyczna polskość to świadomość polityczna, równość wyznaniowa i umiejętność korzystania z tego, czym jest cała polska kultura.

Kolejne „urodziny Polski” za nami, a jak urodziny to i życzenia. Życzę całej naszej polskiej społeczności: amerykańskiej radości, skandynawskiej tolerancji, niemieckiej skrupulatności oraz francuskiej swobody. By każdy Polak czuł się dobrze w swoim kraju i co najważniejsze rozumiał, że polskość to również uśmiech, swojskość i sielskość, a przede wszystkim Polska to stan umysłu, który jest w każdym z nas.

 

***************************

„Czy pani wie, co to jest – Polska? Jest to kraj, w którym zawsze klęka się przed pałką policjanta, lecz nigdy przed geniuszem.(…) Człowiek przyzna się do wszystkiego, lecz nigdy do samego siebie. Czy pani podziela moje zdanie, Spermensito? Czy pani wie, czysta dzieweczko, że istnieje na świecie taki kraj, w którym każdy z jego mieszkańców uważa się za zmarnowanego człowieka? Czy pani wie – o pieśni słodyczy! – że jest pod niebem taki kraj, w którym każdy kretyn mający ptasi móżdżek i zbyt słabe ręce do pchania taczek… – w którym każdy łajdak, zanim zdążył innym podstawić nogę i sam wpaść pyskiem w błoto – uważa się za człowieka skrzywdzonego przez historię? Czy pani wie, że jest taki kraj, w którym, gdy złodziej staje przed sądem i skazują go, on z braku argumentów krzyczy: „Jestem Polakiem” – Czy pani wie, że jest taki kraj, który powinien mieć w herbie – zamiast orła – rozwścieczonego indyka z tubą wazeliny w szponach, na tle dwu nahajek z bielonego klozetu z serduszkiem? Kraj, w którym słowo „polityka” od wieków równoznaczne jest ze słowem „oszustwo”?”

– Marek Hłasko, Umarli są wśród nas

By | 2016-11-23T21:13:08+00:00 Listopad 17th, 2013|Categories: LIFESTYLE|Tags: , , , , , , , , , |0 Comments

About the Author:

Pisanie dla mniej jest czymś tak naturalnym jak oddychanie. Nie boję się rozmawiać o trudnych tematach, dlatego często z premedytacją wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Na co dzień jestem niepoprawną romantyczką szukającą inspiracji we wszystkim, co mnie otacza. Oznacza to, że idąc ze mną na spacer będziesz zmuszony kilkakrotnie się zatrzymywać, gdyż zwrócę uwagę na najmniejszy detal, drobiazg, rzecz którą ty każdego dnia mijasz obojętnie. Prywatnie jestem spełnioną żoną, nieco zwariowana mamą i miłośniczka kotów (szczęśliwa posiadaczką pary Hektora i Hery imiona zostały nadane z miłości do antyku). Gości przyjmuję z otwartymi ramionami i pełną lodówką. Musisz wiedzieć, że moja sportowa przeszłość (13 lat uprawiania judo) ukształtowało mój charakter dzięki czemu mimo rozbrykanej duszy twardo stąpam po ziemi.